,
Obserwuj
Polityka

Polityk PiS chwali amerykańskiego ambasadora. "Chciałbym, żeby polscy też mieli taką determinację"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
07.02.2026 12:27

- Pan marszałek chciał zaistnieć w polityce międzynarodowej tym swoim kuriozalnym oświadczeniem dotyczącym kandydowania do nagrody Nobla, no i zaistniał - mówił w TOK FM Paweł Szrot - poseł PiS i były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. 

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty
fot. Anita Walczewska/East News
  • Włodzimierz Czarzasty, odmawiając poparcia kandydatury amerykańskiego przywódcy do pokojowej nagrody Nobla, stwierdził, że prezydent USA prowadzi politykę transakcyjną przy użyciu siły, łamie prawo międzynarodowe oraz destabilizuje ONZ, NATO i Unię Europejską;
  • W odpowiedzi ambasador USA w Polsce Thomas Rose ogłosił, że zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu;
  • Czarzastego bronią politycy wszystkich opcji oprócz PiS.

PiS krytykuje marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego za słowa o Donaldzie Trumpie, które wywołały ostrą reakcję ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose'a. Ambasador uznał słowa Czarzastego za oburzające i nieuzasadnione obelgi, które szkodzą relacjom obu krajów i ogłosił, że zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu.

Redakcja poleca

- Byłem szefem gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy i nigdy nawet nie zbliżyłem się, żeby w jakikolwiek sposób krytykować, znajdującą się na przeciwnym biegunie ideowym, administrację pana prezydenta Bidena. Zawsze mówiłem o nich życzliwie. Dlatego, że Stany Zjednoczone są strategicznym partnerem bezpieczeństwa Polski. Niezależnie od tego jaka administracja rządzi w Białym Domu - mówił w "Wyborach w TOK-u" poseł PiS Paweł Szrot.

"Chciałbym, żeby polscy ambasadorowie mieli taką samą determinację"

Gość Dominiki Wielowieyskiej ocenił przy tym, że "pan marszałek chciał zaistnieć w polityce międzynarodowej tym swoim kuriozalnym oświadczeniem dotyczącym kandydowania do nagrody Nobla, no i zaistniał".

- Gdyby ambasador Rose zapowiedział zerwanie stosunków z marszałkiem Czarzastym dlatego, że jest on starym, dawnym, przebrzydłym komunistą, że był jednym z bohaterów afery Rywina, że ma niejasne powiązania z rosyjskimi biznesmenami, to byłbym pierwszy, który by mu zwrócił uwagę, że to jest zupełnie niestosowne. Za te rzeczy, które wymieniłem, powinniśmy krytykować i krytykujemy ostro pana marszałka od dawna my polscy politycy, polscy obywatele. Ale ambasador Rose zapowiedział zerwanie tych stosunków z powodu oceny polityki prezydenta Stanów Zjednoczonych, której dokonał marszałek Czarzasty - stwierdził Szrot.

I dodał: - Ja bym bardzo chciał, żeby polscy ambasadorowie mieli taką samą determinację i zdecydowanie przy obronie polityki i działań prezydenta Nawrockiego za granicą Polski.

Redakcja poleca

Kaczyński ze szpitala dzwonił do polityków PiS ws. Czarzastego?

Jak przytoczyła Wielowieyska, prezes Jarosław Kaczyński jednak ze szpitala zaczął wydzwaniać do posłów PiS-u, żeby przestali domagać się odwołania Czarzastego, bo Polacy nie lubią, jak im cokolwiek dyktuje ambasador innego państwa.

- Do mnie nie dzwonił - powiedział Szrot.

Quiz: Dużo się działo - sprawdź swoją wiedzę o wydarzeniach z ostatniego tygodnia!

1/10 W której części Polski siedzibę ma przedsiębiorstwo, od którego firma Jeffreya Epsteina LSJE LLC kupiła łódź motorową?

Zdaniem polityka PiS Czarzasty miał prawo nie zgadzać się z przyznaniem Nobla Trumpowi, ale nie powinien tego wyrażać w ten sposób. Sam ma jednak inne zdanie. - Trump doprowadził do porozumienia pokojowego między Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy, a jeśli doprowadzi do w miarę dobrego pokoju pomiędzy Rosją a Ukrainą, to moim zdaniem ta nagroda by mu się należała jak psu kość. Tylko że nigdy nie zostanie mu przyznana, bo tak są skonstruowani mentalnie członkowie komitetu noblowskiego. Ten świat tak wygląda, że nigdy mu tej nagrody nie przyznają - mówił.

Prawo i Sprawiedliwość jest jednak osamotnione w atakach na Włodzimierza Czarzastego. - Ambasadorowi Rose i niestety również sporej części polskiej prawicy suwerenna Polska pomyliła się z terytorium zależnym USA. Nie jest rolą ambasadora, żeby wybierać sobie, z którymi polskimi władzami demokratycznymi utrzymuje kontakty a z którymi nie - przekonywał Maciej Konieczny z Razem. W podobnym tonie wypowiadali się politycy koalicji rządzącej.

Źródło: TOK FM