,
Obserwuj
Polityka

Co oznacza program SAFE dla Polski? "Rząd próbuje grać na dwóch fortepianach"

MSZ-M/tokfm.pl
2 min. czytania
31.01.2026 13:46

Nie ma wątpliwości, że to jest przedsięwzięcie dla polskiej absolutnie korzystne - tak o programie SAFE mówiła w sobotnich "Wyborach w TOKu" Katarzyna Piekarska z Koalicji Obywatelskiej.

Donald Tusk
Donald Tusk
fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Czym jest program SAFE?
  • Dlaczego Alvin Gajadhur krytykuje program SAFE?
  • Które kraje według Gajadhura będą beneficjentami programu SAFE?

Jak wyjaśniła gościni Dominiki Wielowieyskiej, mowa o "gigantycznych środkach". Będą one przeznaczone m.in. na zabezpieczenie wschodniej granicy Polski. - W dzisiejszym niestabilnym geopolitycznie świecie środki na obronność są naprawdę kluczowe - przekonywała polityczka KO.

- Nie rozumiem opozycji, bo nasze wspólne bezpieczeństwo nie ma barw politycznych. Każdy z nas chce być bezpieczny i chce, żeby nasza rodzina była bezpieczna - skomentowała Piekarska. I dodała, że SAFE to jest "po prostu program dobry dla Polski, koniec kropka".

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi…

Quiz: Najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia. Sprawdź, co wiesz!

1/10 Kto zginął w sobotę 24 stycznia 2026 w Minneapolis podczas protestu przeciw działaniom ICE?

Z kolei wątpliwości wobec programu SAFE wyraził w TOK FM Alvin Gajadhur z Kancelarii Prezydenta. Wskazał, że Polska głównie opiera swoje zdolności obronne na sprzęcie amerykańskim oraz koreańskim. - Wykluczenie możliwości zakupu sprzętu z krajów spoza Unii Europejskiej nie jest dobrym rozwiązaniem - argumentował Gajadhur. Według niego beneficjentami tego programu będą głównie Francja i Niemcy.

Jakub Stefaniak z PSL odpowiedział, że filozofią tego rządu jest to, żeby "grać na dwóch fortepianach". - Po pierwsze nikt nie rezygnuje z żadnych kontraktów ze Stanami Zjednoczonymi. Sprzęt jest, był i będzie kupowany - uspokajał gość "Wyborów w TOKu". A jednocześnie, co zaznaczył Stefaniak, 80 proc. środków ma zostać wpompowane w polską gospodarkę. - Nie da się tego zrobić w 100 proc., ale jest to wynik niestety polityki też poprzednich rządów - tłumaczył polityk PSL.

Polski plan narodowy dotyczący wydatkowania pieniędzy na obronność z programu SAFE został zaakceptowany przez KE. Chodzi o blisko 44 mln zł. Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu.

Źródło: TOK FM