Co po rozpadzie Polski 2050? "Rozłamowcom nie jest prosto"
Centrum - tak nazywa się nowy sejmowy klub, który zakładają politycy, którzy rozstali się z Polską 2050. Czy rośnie nowa siła na polskiej scenie politycznej? Jak ocenił w TOK FM dr hab. Kamil Marcinkiewicz, nie ma wielkich szans na sukces takiego projektu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie szanse na zbudowanie nowej partii mają rozłamowcy z Polski 2050?
- Czy w polskim systemi politycznym łatwo zbudować nową partię?
Grupa dotychczasowych posłów klubu Polski 2050 - z min. Paulina Hennig-Kloską na czele - ogłosiła w środę odejście z partii i utworzenie nowego klubu parlamentarnego - Centrum. Deklarację przystąpienia do niego zgłosiło 18 osób. Wśród nich są m.in. Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Sławomir Ćwik, Żaneta Cwalina-Śliwowska i Mirosław Suchoń.
Paulina Hennig-Kloską w TOK FM była pytana, czy rozłam doprowadzi do powstania nowej partii politycznej. - Jesteśmy na etapie rejestracji stowarzyszenia. O dalszych kolejach losu będziemy informować. Gdzieś partia na horyzoncie na pewno jest - przyznała w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Polska 2050 w rozsypce. Jakie szanse mają rozłamowcy?
Dr hab. Kamil Marcinkiewicz z Instytut Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego jest ostrożny w ocenie szans na budowę nowego ugrupowania politycznego.
- Generalnie rozłamowcom nie jest prosto na polskiej scenie politycznej. Co wynika z tego, że muszą stworzyć od początku nową markę. I żeby takie coś się udało, to muszą być bardzo korzystne warunki (na scenie politycznej). Tak jak to było w przypadku formacji Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska przy rozpadzie AWS i Unii Wolności - mówił w "TOK 360".
Rozmówca Adama Ozgi dodał, że "mamy od kilku lat próby tworzenia nowych bytów i one sobie umiarkowanie dobrze radzą". Przykładem jest choćby - rozpadająca się obecnie - Polska 2050. Wcześniej kłopoty miały ugrupowania, które zakładali Janusz Palikot, Paweł Kukiz czy Ryszard Petru.
- Wszystkie te projekty zakończyły się klęską. Mam wrażenie, że w przypadku tych projektów brakowało struktury organizacyjnej, a z drugiej strony klarowność, co do linii politycznej, która miałaby być tutaj realizowana - powiedział politolog.
- Bardzo ciężko jest zbudować od podstaw nową markę w trakcie kadencji, będąc w pewnym sensie obciążonym negatywnymi konotacjami, związanymi z kryzysem starej partii - podsumował.
Źródło: TOK FM, Fot.Dawid Wolski/East News