,
Obserwuj
Polityka

Co przyniesie spotkanie Nawrockiego z Trumpem? "Ten element będzie mnie ciekawił najbardziej"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
31.08.2025 13:30

- Nie mam żadnych oczekiwań przed wizytą Karola Nawrockiego w USA, oprócz tego, że będą fajne foty - powiedziała w TOK FM Dominika Długosz. Zdaniem Marii Korcz, najciekawszym elementem tej wizyty będzie to, jak Trump potraktuje polskiego prezydenta. 

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. East News

Prezydent Karol Nawrocki przygotowuje się do wizyty w USA

3 września Karol Nawrocki leci do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Będzie to pierwsza oficjalna wizyta zagraniczna nowego prezydenta. 

O tym, czego można się spodziewać po tym spotkaniu, mówiły w TOK FM dziennikarki Maria Korcz z "Gazety Wyborczej" i Dominika Długosz z "Newsweeka". 

- Ja bym nie miała żadnych oczekiwań, bo będziemy rozczarowani. To znaczy, będą fajne foty i to tyle - powiedziała w "Poranku TOK FM - Weekend" Długosz. W jej ocenie kancelaria prezydenta wybrała specjalnie taką formę spotkania face to face zamiast wizyty w formacie Unia Europejska - Trump, żeby właśnie udało się zrobić ładne zdjęcia. I to, jak podkreśliła dziennikarka "Newsweeka", jest wszystkim, co dostaniemy. 

- Oczywiście będzie narracja o tym, że to są teraz najwięksi przyjaciele, że prezydent Nawrocki ma super kontakt z Trumpem, ale nie będzie z tego politycznego urobku. Nie dlatego, że to jest Karol Nawrocki, tylko dlatego, że Polska jest jedną niewielką częścią świata i jedną niewielką częścią Europy. My możemy załatwiać coś wyłącznie jako Wspólnota z Donaldem Trumpem. Jeżeli Nawrocki myśli inaczej, to za chwilę się zdziwi i przekona, że jest w bardzo poważnym błędzie - zaznaczyła gościni Anny Piekutowskiej. 

Podobnego zdania była Maria Korcz z "Gazety Wyborczej". Jej zdaniem spotkanie będzie bardzo ogólne. - Bardziej niż prezydentowi Polski na tym wyjeździe chyba będę przyglądać się temu, jak prezydent Trump będzie z nim rozmawiał. Jakie tematy zostaną poruszone - zaznaczyła Korcz. Prowadząca audycję wtrąciła, że trzeba sprawdzić, czy Trump rozwinie dla Nawrockiego czerwony dywan, jak zrobił to dla Władimira Putina. Korcz odparła, że mowa ciała i przygotowanie wizyty będą oczywiście bardzo ważne.

- Cały czas myślę też o tym, dlaczego przedstawiciela Polski zabrakło w Białym Domu podczas spotkania Wołodymyra Zełenskiego i przywódców Unii Europejskiej z Trumpem. Być może poznamy troszkę tej tajemnicy zza kulis od strony Waszyngtonu, bo Donald Trump słynie z tego, że mówi wprost i bez ogródek co myśli. Czekam bardziej na ten element wizyty, jakieś besztanie czy chwalenie Karola Nawrockiego, bo wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Trump nagle powiedział: "oj, panie prezydencie to źle pan robi w tej Polsce, a to dobrze" bo wiemy, że Trump tak lubi i to chyba będzie ten element, który będzie mnie w tej wizycie najbardziej ciekawił - podsumowała dziennikarka "Wyborczej".