Czarnek kandydatem PiS na premiera. "Mieli zaprezentować orła, a wyszedł im indyk"
- Wiecie państwo, co się dzieje z indykami w Stanach na Święto Dziękczynienia. Są pieczone. Prezes Kaczyński ugrilluje politycznie pana Czarnka, jestem tego pewien - tak Jakub Stefaniak komentował informację o wyznaczeniu byłego ministra edukacji na kandydata PiS na urząd premiera.
Podczas konwencji PiS w sobotę w Krakowie Jarosław Kaczyński wskazał kandydata partii na urząd premiera w przyszłych wyborach parlamentarnych. Został nim Przemysław Czarnek. W swoim wystąpieniu ocenił on, że przedstawiciele silnego państwa powinni pojechać do Brukseli i wypowiedzieć m.in. unijny ETS, odnawialne źródła energii czy Zielony Ład. - My mamy nasz węgiel, nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich - dodał.
- Mamy osobę, która ma scalać, co podkreślał w swoim wystąpieniu. Mówił o każdym dobrze - komentowała w rozmowie z reporterem TOK FM Anna Zalewska z PiS.
- Niewątpliwie bon motów tam nie brakowało. Część z nich w konfrontacji z Unią Europejską: "OZE sroze", "TSUE srue" na poziomie wujka z wesela - oceniła natomiast Katarzyna Lubnauer z KO. - PiS chce wejść w te same buty co Konfederacja - dodała.
- Przecudna mistyfikacja. W Hali Sokoła mieli zaprezentować orła, a wyszedł im indyk - stwierdził Jakub Stefaniak z PSL. - Wiecie państwo, co się dzieje z indykami w Stanach na Święto Dziękczynienia. Są pieczone. Prezes Kaczyński ugrilluje politycznie pana Czarnka, jestem tego pewien - podkreślił.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz:
Źródło: TOK FM