Dlaczego Białoruś ostrzegła Polskę? "Sygnał, że nie chcą bardziej zaogniać sytuacji"
Białoruś ostrzegła Polskę o zmierzających na nasze terytorium dronach. - Jest to pewien sygnał wysłany przez Mińsk, że jednak nie chcemy jeszcze bardziej zaogniać sytuacji, która w ostatnich miesiącach i tak jest bardzo napięta - mówił Leon Pińczak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Białoruś ostrzegła Polskę?
- Na czym polega strategia Donalda Trumpa w stosunku do Łukaszenki?
- Czy jej efektem jest uwolnienie przez reżim 52 więźniów politycznych?
Gen. Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, powiedział w TVN24, że Polska w nocy z wtorku na środę otrzymała ostrzeżenia od strony białoruskiej o obiektach zmierzających w naszym kierunku.
- Postrzegam ten krok jako pewien podstawowy środek budowy zaufania, którego w polsko-białoruskich stosunkach poczynając od roku 2020 właściwie nie ma wcale - mówił w "TOK360" Leon Pińczak, analityk do spraw bezpieczeństwa i spraw wschodnich Polityki Insight. - To oczywiście nie zmienia w żaden sposób polityki Aleksandra Łukaszenki wobec Polski. Nie spodziewałbym się radykalnych zmian na przykład wobec kryzysu migracyjnego, który cały czas trwa i ku końcowi raczej nie zmierza - dodał.
- Jest to pewien sygnał wysłany przez Mińsk, że jednak nie chcemy jeszcze bardziej zaogniać sytuacji, która w ostatnich miesiącach i tak jest bardzo napięta - podkreślił gość Filipa Kekusza. Choć, jak dodał, wcale nie oznacza to, że to zaufanie budowane będzie również na poziomie politycznym.
Strategia Trumpa
Jaki zatem interes miała Białoruś w informowaniu nas o dronach? Tutaj Pińczak przywołał osobę Donalda Trumpa, który jako pierwszy prezydent USA w historii współczesnej Białorusi spotkał się z Łukaszenką. - On ewidentnie stara się wyprowadzić Białoruś spod buta Kremla. Co raczej się nie uda, biorąc pod uwagę, jak silnie Białoruś jest uzależniona od Rosji, jak bardzo się pogłębiła ta zależność po roku 2022 - ocenił ekspert.
Ale Łukaszenka, wiedząc o dobrych relacjach Waszyngtonu z Warszawą, a głównie ośrodkiem prezydenckim, wysłał w ten sposób pewien sygnał. - Zarówno do Warszawy, jak i do Waszyngtonu, że nie jest człowiekiem, z którym nie da się rozmawiać i który ma dobrą wolę i teoretycznie gdyby dostał jakąś adekwatną odpowiedź, mógłby rozważyć dalsze fazy uwalniania więźniów politycznych - przekonywał Pińczak.
Tak się faktycznie stało. Ambasada USA na Litwie poinformowała w czwartek, że po negocjacjach w Mińsku kierowana przez Stany Zjednoczone delegacja jest w drodze z Białorusi do Wilna wraz z 52 uwolnionymi więźniami różnych narodowości. Rzecznik MSZ Paweł Wroński przekazał, że są wśród nich Polacy. - Trumpowi zależy na tym, żeby Białoruś od Rosji odciągnąć, przywrócić na pozycję, w której będzie mogła balansować między Zachodem a Kremlem. To tego najlepszy wyraz - skomentował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM