,
Obserwuj
Polityka

"Eksplozja talentu politycznego". Oto nowa gwiazda PiS-u? "Nie da mu się wyłączyć mikrofonu"

2 min. czytania
19.12.2025 13:43

Jacek Żakowski w "Poranku TOK FM" zachwalał Zbigniewa Boguckiego. Zdaniem dziennikarza obecny szef kancelarii Karola Nawrockiego może zostać kandydatem PiS na premiera. Bogucki prawie każdego dnia jest w mediach i krytykuje obecny rząd. To on też przedstawiał stanowisko prezydenta ws. ustawy łańcuchowej przed głosowaniem Sejmu nad odrzuceniem weta Karola Nawrockiego. I wykorzystał to do ataku na Donalda Tuska i jego rząd. 

Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są komentarze na temat ewentualnej kandydatury Zbigniewa Boguckiego na premiera?
  • Co wyróżnia Zbigniewa Boguckiego na tle innych polityków PiS?

Zbigniew Bogucki zrezygnował z mandatu poselskiego, by zostać szefem prezydenckiej kancelarii. Do Sejmu trafił ze stanowiska wojewody zachodniopomorskiego. Jak ocenił Jacek Żakowski, od kilku tygodni jesteśmy świadkami wręcz "eksplozji talentu politycznego Zbigniewa Boguckiego". - To już się zamienia w rozważania, czy będzie nowym prawicowym premierem - mówił. 

Redakcja poleca

Żakowski zasugerował, że szefowi prezydenckiej kancelarii sprzyja to, co dzieje się obecnie w partii Kaczyńskiego. - Gdzie trzech się kłóci, tam Bogucki korzysta - mówił, nawiązując do wielkich kłótni w Prawie i Sprawiedliwości. 

- Mam wrażenie, że to, co dzisiaj obserwujemy w Prawie i Sprawiedliwości, to jest moment walki o obecność - oceniła Agnieszka Wiśniewska z Krytyki Politycznej. Jacek Żakowski wskazał, że Zbigniew Bogucki jest "aktorem z zewnątrz". Na to redaktorka KP przypomniała, że takim "agentem z zewnątrz" był i były premier Mateusz Morawiecki, i prezydent Karol Nawrocki.

- Zbigniew Bogucki jest w o tyle dobrej pozycji, że jest szefem Kancelarii Prezydenta - ocenił  Roman Imielski z "Gazety Wyborczej". Według dziennikarza reprezentowanie prezydenta w Sejmie to "dosyć wygodne stanowisko". - Nie da mu się wyłączyć mikrofonu. W Sejmie może mówić, co chce - podkreślił Imielski, przypominając, że gdy Bogucki ogłaszał weto prezydenta ustawy o ochronie zwierząt, robił paralele do "łańcucha Donalda Tuska".

Imielski dodał, że "to element budowania swojej pozycji w Prawie i Sprawiedliwości". - Są cztery twarze pałacu prezydenckiego. Pierwsza to oczywiście prezydent Nawrocki, druga to Zbigniew Bogucki, trzecia - Sławomir Cenckiewicz, a czwarta to jest rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz - wymienił Imielski. I dodał, że "układanka polityczna jest skomplikowana". - Może będzie premier Bogucki, ale dlaczego nie premier Mentzen? - zastanawiał się dziennikarz. - Dlaczego nie premier Braun? - dopowiedział Żakowski. 

Redakcja poleca

 - Są cztery twarze pałacu prezydenckiego: pierwsza to oczywiście prezydent Nawrocki, druga to Zbigniew Bogucki, trzecia - Sławomir Cenckiewicz, a czwarta to jest rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz - wymienił Imielski. I dodał, że "układanka polityczna jest skomplikowana", bo w grze są też - często pokazujący się i atakujący głównie MSZ Marcin Przydacz oraz szef prezydenckiego gabinetu - Paweł Szefernaker. Obaj do Pałacu Prezydenckiego przeszli z ław poselskich PiS-u. 

Źródło: TOK FM