Jest decyzja ws. Hennig-Kloski. "Próba destabilizacji koalicji"
Sejm zagłosował w sprawie wniosku o wotum nieufności dla ministry Pauliny Hennig-Kloski. Wniosek nie przeszedł - 238 głosów było za jego odrzuceniem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Konfederacja złożyła wniosek o wotum nieufności dla min. Pauliny Hennig-Kloski?
- Czy ministra klimatu i środowiska zostanie na stanowisku?
Wniosek o wotum nieufności to pomysł Konfederacji. Zdaniem polityków Konfederacji Paulina Hennig-Kloska "jest jedną z najgorszych ministrów w rządzie Donalda Tuska" i "jest twarzą katastrofalnej polityki tego rządu w obszarze cen energii i kosztów życia". We wniosku Konfederacji napisano, m.in. że "dotychczasowe działania kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazują na poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych".
Opozycja zarzuca też ministrze Paulinie Hennig-Klosce nieudolność w realizacji programu "Czyste Powietrze", który miał doprowadzić do masowych nadużyć i wyłudzenia publicznych środków.
Pod wnioskiem ws. wotum nieufności podpisali się - poza politykami Konfederacji - posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
Z tego artykułu dowiesz się o wszystkich zarzutach opozycji pod adresem min. Pauliny Hennig-Kloski.
Jest decyzja ws. Hennig-Kloski. jak zagłosowała Polska 2050?
O losach min. Pauliny Hennig-Kloski posłowie zdecydowali w czwartkowym głosowaniu. 238 głosów było za odrzuceniem wotum, co oznacza, że wniosek nie przeszedł.
- W dyskusji nad wotum nieufności było niestety sporo amatorszczyzny. To nie była debata merytoryczna, to była próba destabilizacji koalicji - tak dyskusję pomiędzy Polską 2050 a Centrum ocenił w "Poranku TOK FM" poseł Koalicji Obywatelskiej Mariusz Witczak.
Najwięcej uwagi towarzyszyło głosowaniu posłanek i posłów z klubu Polski 2050. Ministra musiała zabiegać o poparcie polityków, z którymi do niedawna tworzyła jedną partię. Jak mówił w "Poranku TOK FM" szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz, że wyborcy mają konkretne zarzuty do resortu, którym kieruje ministra. Wyliczał, że dotyczą one - między innymi - systemu kaucyjnego i programu "Czyste Powietrze". Śliza zabolało też, że Hennig-Kloska nie przyszła - na jego zaproszenie - na spotkanie z klubem Polski 2050.
Do spotkania doszło w końcu w środę, czyli dzień przed sejmowym głosowaniem. jak ogłosiła w czwartek rano min. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, partia zdecydowała, że zagłosuje za odrzuceniem wniosku ws. Hennig-Kloski (i szefowej resortu zdrowia, w sprawie której w czwartek głosował Sejm). Deklaracja nie dotyczyła posła Bartosza Romowicza. To chyba największy w Polsce 2050 krytyk Hennig-Kloski.
- Wielokrotnie próbowałem pokazywać, że decyzje Hennig-Kloski, które są podejmowane, są błędne - mówił w "Poranku TOK FM". - Trzeba słuchać ludzi. Jeżeli chcemy zmienić region Bieszczad, żeby odszedł od gospodarki leśnej, trzeba ludziom zaoferować inny sposób życia. To są osoby, które decyzjami minister klimatu i środowiska z dnia na dzień straciły środki do życia dla swoich rodzin - stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej.
Źródło: tokfm.pl, PAP, fot. tokfm.pl