,
Obserwuj
Polityka

Kaczyński bije w Konfederację. W co gra PiS? "Kwestia czasu, a nie intencji"

3 min. czytania
29.08.2025 19:09

W czasie gdy były premier Mateusz Morawiecki brał udział w spotkaniu z liderem Konfederacji, Jarosław Kaczyński w Białymstoku ją atakował. - W tym przypadku chodzi o to, by dezorientować parlamentarzystów i władze Konfederacji - mówił w TOK FM senator PSL Jan Filip Libicki.

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński
fot. Artur Szczepanski/REPORTER
  • Podczas gdy Mateusz Morawiecki rozmawiał ze Sławomirem Mentzenen, Jarosław Kaczyński atakował Konfederację; 
  • W ocenie Jana Filipa Libickiego, "prawdziwym stanowiskiem PiS jest stanowisko Jarosława Kaczyńskiego"; 
  • Czemu więc miało to wszystko służyć? 
  • I jak czytać z kolei spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza ze Sławomirem Mentzenem? 

Były premier Mateusz Morawiecki wziął udział w spotkaniu z liderem Konfederacji w ramach wydarzenia "Piwo z Mentzenem w Warszawie". Zaczął od stwierdzenia, że nie powinien był przychodzić, po czym stwierdził, że lider Konfederacji powinien przeprosić Jarosława Kaczyńskiego. - Powiem krótko, bo wiem, że takie spotkania jak te lubią krótkie formy: Jarosław Kaczyński jest sigmą polskiej polityki - dodał Morawiecki. W tym samym czasie z kolei prezes PiS na spotkaniu w Białymstoku zaatakował Konfederację. 

- Prawdziwym stanowiskiem PiS jest stanowisko Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście ono może być w różny sposób rozgrywane. W tym przypadku chodzi o to, by dezorientować parlamentarzystów i władze Konfederacji. Tym bardziej, że głównym celem Prawa i Sprawiedliwości jest obniżenie notowań i osłabienie Konfederacji - skomentował w TOK FM senator PSL Jan Filip Libicki.

Zwrócił przy tym uwagę, że jeśli przyjrzeć się wszystkim koalicjom, które zawierał Jarosław Kaczyński, to ich cechą charakterystyczną było jedno: "pożarcie koalicjanta", a nie realizowanie wspólnego programu. - A czy to się robi przed wyborami, czy po wyborach, to już jest tylko kwestia rozłożenia tego na osi czasu, a nie intencji Prawa i Sprawiedliwości - podkreślił w rozmowie z Maciejem Kluczką. 
-  Ale jeżeli Jarosław Kaczyński zbyt mocno będzie osłabiać ewentualnie potrzebnego koalicjanta, to może się skończyć historią z 2023. roku, gdy nie miał nikogo do stworzenia większości - zwrócił uwagę prowadzący. 

- Od 16 lat nie jestem członkiem PiS, ale nadal wiem jedno: Jarosław Kaczyński jest mentalnie niezdolny do zawarcia koalicji, tak jak ją rozumiemy w cywilizowanym świecie. Może zawrzeć z potencjalnym koalicjantem jakiś rodzaj umowy czy zobowiązania, ale tylko taki, w którym druga strona absolutnie i w 100 proc. mu się podporządkuje - odpowiedział Jan Filip Libicki. 

"Konfederacja środowiskiem nie do końca jednorodnym"

Ze Sławomirem Mentzenem spotkał się w ubiegłym tygodniu, Władysław Kosiniak-Kamysz. Był pierwszym gościem nowej trasy "Piwo z Mentzenem". - Bardzo dobre spotkanie. Cieszę się, że mam zdolność rozmowy z politykami i że jestem postrzegany przez nich jako człowiek dialogu, szukający możliwości porozumienia - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Dopytywany na wtorkowej konferencji prasowej, czy rozważa w przyszłości koalicję z Konfederacją, wskazał, że są sprawy, w których PSL i Konfederacji jest do siebie blisko i czasem obie partie głosują razem w Sejmie. Podał przykład ustawy o obronie ojczyzny. Ocenił też, że oba ugrupowania mają w wielu sprawach wspólne podejście do polityki pamięci.

W ocenie gościa TOK FM, rozmowę z Mentzenem należało podjąć, "jeśli lider poważnej siły politycznej zaprasza na nią oficjalnie". Dopytywany, czy to może być sposób na ewentualne przyciągnięcie Konfederacji i stworzenie z nią większości po kolejnych wyborach, odpowiedział jednak wymijająco. - Konfederacja jest środowiskiem nie do końca jednorodnym - skwitował w TOK FM. 

Redakcja poleca