,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki "poczuł krew" i "się rozochocił". Ludzie z kręgu Dudy ostrzegają

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
26.08.2025 20:00

- Widać, że Karol Nawrocki rozochocił się w tych wetach, mamy już cztery. Po prostu poczuł krew. Natomiast już nawet ludzie z otoczenia Andrzeja Dudy przestrzegają, żeby się w tym nie zagalopował - mówił w TOK FM dziennikarz portalu money.pl Tomasz Żółciak. 

Karol Nawrocki i Andrzej Duda
Karol Nawrocki i Andrzej Duda
fot. EAST NEWS
  • Prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne rządowe ustawy;
  • Tomasz Żółciak w TOK FM wyjawił, że osoby z otoczenia byłego prezydenta Andrzeja Dudy są zaniepokojone taką postawą Nawrockiego i mają dla niego pewną przestrogę;
  • - Elektorat PiS i częściowo Konfederacji pieje z zachwytu nad decyzjami Nawrockiego, ale one mogą się obrócić przeciwko niemu - podkreślał Żółciak w "Wywiadzie Politycznym". 

Prezydent Karol Nawrocki zawetował do tej pory już cztery ustawy. Na tym jednak nie koniec, bo jak mówił na antenie Radia Zet szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, Nawrocki nie zamierza też podpisywać ustawy zwiększającej akcyzę na alkohol.  Działania prezydenta w niewybredny sposób skomentował w TOK FM poseł PO Konrad Frysztak, który stwierdził, że Nawrocki, w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy, który miał ksywkę "długopis", doczeka się przezwiska "weto". 

O prezydenckie weta na antenie TOK FM zapytany został także dziennikarz portalu money.pl Tomasz Żółciak. Jak stwierdził, widać, że Karol Nawrocki rozochocił się w wetowaniu ustaw. - I to nawet nie jest moja opinia, tylko osób z otoczenia byłego prezydenta Andrzeja Dudy, którzy wręcz przestrzegają Nawrockiego, żeby się w tym nie zagalopował - mówił w "Wywiadzie Politycznym" Żółciak. Zdaniem gościa TOK FM ewidentnie widać, że teraz Nawrocki "poczuł krew" i zarówno on, jak i jego współpracownicy z Pałacu, mają silne "poczucie rewanżyzmu". 

- Dzisiaj Karol Nawrocki serfuje na takiej fali czy emocji społecznej, która raczej chwilowo mu sprzyja. Co jest naturalne, bo jest nowym prezydentem, dobrze prezentuje, uśmiecha się, mówi głośno "czołem żołnierze". To jest trochę taki syndrom kogoś, kto właśnie został dotknięty "palcem Bożym" i roztacza wokół siebie pewną aurę. Jest to zdecydowanie powiew świeżości. Jest jakaś nadzieja. Dlatego elektorat, zwłaszcza Prawa i Sprawiedliwości, no i może częściowo Konfederacji, pieje z zachwytu - wyjaśnił rozmówca Macieja Kluczki. 

Żółciak dodał, że rozmówca z drużyny Andrzeja Dudy prognozują, że "karnawał się skończy". Jak zaznaczył, prezydenckie wetowanie jest wysublimowaną grą. - Teraz to idzie w kierunku weto plus przedłożenie własne, ale nie zawsze się tak dzieje, bo trudno, żeby prezydent przedkładał własne inicjatywy ustawodawcze do czegoś, co uznał za fundamentalnie głupi pomysł. Natomiast sytuacja z ustawą o pomocy obywatelom Ukrainy pokazuje jasno, jak to będzie wyglądało. Nawet nie to, że coś się prezydentowi nie będzie podobało, ale wystarczy, że mu czegoś w danej ustawie zabraknie i to już jest powód, żeby zawetować taką ustawę i zgłosić własny projekt - wyjaśnił Żółciak. 

Polecamy

Gość "Wywiadu Politycznego" zwrócił uwagę, że to właśnie osoby z otoczenia Dudy stwierdziły, że takie zachowanie powoduje określone problemy i komplikacje. - Może być taki moment, że jeżeli rząd zacznie skutecznie, dobrze i klarownie pokazywać, jaki jest skutek wetowania na tę skalę, i jaki jest tego koszt, że nie udało się przeprowadzić ważnych zmian, jakieś świadczenie trzeba będzie obniżyć, albo wstrzymać, to "wszystko jest wina Nawrockiego, który blokuje prace rządu po złości". Więc rodzi się pytanie, czy ta społeczna emocja, na której serfuje teraz prezydent, nie obróci się przeciwko niemu. I czy dalej będzie mógł unosić się na tej fali, która chwilowo mu sprzyja - zastanawiał się dziennikarz money.pl. 

Polecamy