"Karolu, popełniłeś straszny błąd". Kim jest Zbigniew Kapiński?
W relacjach prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nastąpiło pierwsze poważne pęknięcie, a jego źródłem jest Zbigniew Kapiński - nowy prezes Sądu Najwyższego. Co wiemy o człowieku, który od środy stanie na czele SN i dlaczego jego wyborem jest oburzony nie tylko Kaczyński, ale i - dotąd bliski Nawrockiemu - Sławomir Cenckiewicz? Wyjaśniamy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kancelaria prezydenta uzasadnia powołanie Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa SN?
- Kim jest Zbigniew Kapiński?
- Dlaczego Jarosław Kaczyński i Sławomir Cenckiewicz protestują przeciwko powołaniu Kapińskiego?
- Jak na zarzuty Kaczyńskiego i Cenckiewicza odpowiedział rzecznik Nawrockiego?
Zbigniew Kapiński I Prezesem Sądu Najwyższego
Zbigniew Kapiński został powołany przez prezydenta Karola Nawrockiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego - poinformował w poniedziałek (25 maja) rzecznik kancelarii prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Jak przekazał dodatkowo rzecznik, prezydent zdecydował o wyborze Kapińskiego "mając przed sobą pięciu kandydatów" wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego. Kapiński otrzymał najwięcej głosów podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN spośród wszystkich kandydatów przedłożonych następnie prezydentowi. - Otrzymał 18 głosów, pozostali czterej kandydaci otrzymali od 8 do 13 głosów - mówił Leśkiewicz.
Jak podkreślał rzecznik KPRP, sędzia Kapiński "jako pierwszy sprzeciwił się łamaniu praworządności przez obecny rząd". Chodzi o sprawę Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy 20 grudnia 2023 r. zostali prawomocnie skazani na kary po dwa lata pozbawienia wolności za działania operacyjne w tzw. aferze gruntowej. - To on miał odwagę wskazać, że sprawę mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika należy skierować do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. To właśnie sędzia Kapiński potwierdził legalność funkcjonowania i wyboru Dariusza Barskiego jako prokuratora krajowego - wyliczał Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta nawiązał tym samym m.in. do decyzji Kapińskiego z początku stycznia 2024 r., kiedy sędzia ten, jako prezes Izby Karnej SN zastępujący nieobecną wtedy I prezes SN podjął decyzję, że właściwą do rozpatrzenia odwołania od wygaszenia mandatu Kamińskiego jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN.
Swoją funkcję Kapiński obejmie we środę (27 maja). Zastąpi na tym stanowisku Małgorzatę Manowską.
Na czym polega funkcja I prezesa Sądu Najwyższego?
Funkcja I prezesa Sądu Najwyższego to najwyższa funkcja kierownicza w Sądzie Najwyższym. Jest on powoływany przez Prezydenta RP na 6 lat spośród sędziów SN w stanie czynnym.
W ramach swoich kompetencji I prezes Sądu Najwyższego:
- kieruje pracą Sądu Najwyższego i reprezentuje go na zewnątrz;
- powołuje i odwołuje prezesów izb SN w przewidzianym prawem trybie;
- nadzoruje organizację pracy SN, w tym sprawy administracyjne i funkcjonowanie jednostek wewnętrznych;
- zwołuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN i prowadzi ważne sprawy ustrojowe związane z funkcjonowaniem Sądu;
- wskazuje kandydatów do obsady niektórych stanowisk w SN albo uczestniczy w procedurze ich wyboru, zależnie od stanowiska;
- reprezentuje SN przed innymi organami państwa, w tym przy pracach nad aktami prawnymi dotyczącymi sądownictwa;
- jest z urzędu przewodniczącym Trybunału Stanu oraz członkiem Krajowej Rady Sądownictwa.
Kim jest Zbigniew Kapiński?
Zbigniew Kapiński urodził się 16 lutego 1963 r. w Mokobodach (woj. mazowieckie). Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Zaczynał jako asesor sądowy w Sądzie Rejonowym w Siedlcach. Sędzią został w 1992 r., orzekanie rozpoczął w 1996 r. także w Sądzie Rejonowym w Siedlcach. W 2001 r. został sędzią Sądu Apelacyjnego w Warszawie - początkowo orzekał w V Wydziale Lustracyjnym i równocześnie w II Wydziale Karnym, a od 2007 r. już tylko w wydziale karnym. Od 2015 r. pełnił funkcję wizytatora do spraw karnych.
Od 27 czerwca 2022 r. Kapiński został powołany do Izby Karnej SN, w 27 maja 2023 r. został prezesem Sądu Najwyższego kierującym pracą tej izby.
Zbigniew Kapiński jest specjalistą od prawa karnego zaangażowanym w szkolenie sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy; był również egzaminatorem w ramach aplikacji adwokackiej. Wykładał w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie i jest autorem wielu publikacji, m.in. opracowania "Apelacje karne - Zagadnienia praktyczne, akta i kazusy".
Zbigniew Kapiński sam wprost nazywa siebie "neosędzią", co przypomniał w rozmowie z TVN 24 Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". "Pan Kapiński sam o sobie powiedział, że jest doskonałym przykładem neosędziego. Nic dodać, nic ująć. Jest osobą, która uzyskała to stanowisko dzięki przejściu przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa i niczego dobrego się po nim nie spodziewam" - ocenił.
Z notki biograficznej Zbigniewa Kapińskiego na oficjalnej stronie internetowej SN można także przeczytać, że jest on żonaty i ma czwórkę dzieci.
Cenckiewicz i Kaczyński oburzeni decyzją prezydenta. Co zarzucają Kapińskiemu?
Pewien fakt z zawodowej biografii Zbigniewa Kapińskiego stał się źródłem sporu pomiędzy Pałacem Prezydenckim a prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim oraz byłym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem. Kapiński był jednym z sędziów Sądu Apelacyjnego w Warszawie, którzy w sierpniu 2000 roku orzekli, że Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, iż nie był agentem służb specjalnych PRL o pseudonimie "Bolek".
Sławomir Cenckiewicz sporą część swojej kariery historyka poświęcił szukaniu związków byłego prezydenta ze Służbą Bezpieczeństwa, a swoje ustalenia opisał w 2008 r. w napisanej wspólnie z Piotrem Gontarczykiem książce "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Wałęsa wielokrotnie oskarżał Cenckiewicza o fałszerstwo, m.in. w mediach społecznościowych, co stało się podstawą pozwu. Proces trwał niemal sześć lat i zakończył się w maju 2025 roku prawomocnym wyrokiem na korzyść Cenckiewicza.
To właśnie dlatego Cenckiewicz otwarcie protestował przeciwko powołaniu Kapińskiego na I prezesa SN. "Karolu Nawrocki, popełniłeś straszny błąd" - zwrócił się były szef BBN do prezydenta w obszernym wpisie na platformie X.
Oburzenie decyzją prezydenta wyraził także Jarosław Kaczyński. "26 lat, jakie dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku, nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego" - czytamy w sobotnim wpisie opublikowanym na profilu prezesa PiS. Choć w poście nie padło żadne nazwisko, wiadomo że chodzi o Kapińskiego.
Cenckiewicz i Kaczyński krytykują Nawrockiego. Reakcja Pałacu Prezydenckiego
Do zarzutów, które Jarosław Kaczyński i Sławomir Cenckiewicz formułują wobec sędziego Kapińskiego, odniósł się w poniedziałek rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz. Jego zdaniem dziś nie ma "żadnych wątpliwości", co do tego, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB.
- Są na to liczne dowody - podkreślił Leśkiewicz. Oświadczył także, że takich wątpliwości też "nigdy nie miał i nie ma" prezydent Nawrocki. Przekonywał, że w sierpniu roku 2000 r. nie wszystkie dokumenty "wytworzone przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa” były znane i sąd apelacyjny nie dysponował wówczas wszystkimi dokumentami, o których wiemy dzisiaj.
Rzecznik prezydenta był także dopytywany przez dziennikarzy, czy prezydent konsultował swoją decyzję z politykami PiS i czy wziął pod uwagę sobotni wpis prezesa tej partii Jarosława Kaczyńskiego na X. Leśkiewicz odparł, że prezydent sam podjął tę decyzję. Zapewnił przy tym, że prezydent czytał komentarze, które pojawiały się w przestrzeni medialnej. - Prezydent szanuje wypowiedzi każdego z polityków, konstruktywne wypowiedzi, bardzo też ceni i szanuje pracę naukową pana profesora Sławomira Cenckiewicza - tłumaczył rzecznik. Mimo to - zaznaczył - prezydent zdecydował, że Kapiński od 27 maja będzie I prezesem SN, uwzględniając jego cały dorobek zawodowy, postawę i dotychczasowe osiągnięcia w pracy sędziowskiej.
Posłuchaj:
Prezydent Karol Nawrocki nominował Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego, co zostało odebrane jako wyraźny sygnał usamodzielnienia się głowy państwa wobec sugestii Jarosława Kaczyńskiego. Nowy prezes, znany z krytyki kontrowersyjnych ustaw dyscyplinujących sędziów oraz dbałości o czystość składów sędziowskich, staje przed zadaniem zakończenia destrukcyjnego konfliktu w wymiarze sprawiedliwości. Czy Zbigniew Kapiński zdoła znormalizować sytuację w Sądzie Najwyższym? O tym rozmawialiśmy z Maciejem Czaplukiem z Polityki Insight.
Wybór Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego w TOK FM komentował także sędzia SN Michał Laskowski. Czy zmiana na stanowisku prezesa SN może realnie coś zmienić w funkcjonowaniu sądu? Laskowski studził oczekiwania: podziały w SN, związane ze sposobem powołań sędziów, pozostaną, a kluczowe problemy - jak sporne izby czy chaos ustrojowy - wymagają decyzji politycznych, nie tylko kadrowych. Jego zdaniem Kapiński to kandydat raczej umiarkowany, co sugeruje kontynuację dotychczasowej linii prezes Manowskiej, a nie gwałtowne reformy.
Źródło: sn.pl, PAP, TVN24, x.com