Presja bycia perfekcyjnym rodzicem. "To jest ogromna pułapka"
Wielu rodziców w Polsce doświadcza przemęczenia i zmaga się z wypaleniem rodzicielskim. - Dodajemy sobie ciężaru do już i tak bardzo wymagającego codziennego życia, jakie mamy - jako rodzice i opiekunowie - mówiła w audycji "Dobrostan" w TOK FM dr Krystyna Boroń-Krupińska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest wypalenie rodzicielskie?
- Jak sobie z nim poradzić?
- Jesteśmy w światowej czołówce rodzicielskiego kryzysu. 70 procent polskich rodziców jest przemęczonych, niemal 40 procent widzi u siebie objawy wypalenia rodzicielskiego, a aż 8 procent doświadcza skrajnego wypalenia - mówiła, rozpoczynając rozmowę z dr Krystyną Boroń-Krupińską z Polskiego Centrum Uważności i Współczucia, prowadząca audycję "Dobrostan" Małgorzata Waszkiewicz. W Dniu Matki, który obchodzimy 26 maja, warto bliżej się przyjrzeć temu problemowi oraz sposobom, w jaki można sobie z nim radzić.
Skrajne wypalenie rodzicielskie. Jak je rozpoznać?
Objawami skrajnego wypalenia rodzicielskiego są m.in. wyczerpanie fizyczne i emocjonalne, dystansowanie się od dziecka, utrata radości z bycia rodzicem, poczucie niekompetencji i poczucie winy. Ale nie tylko. - To też mogą być objawy somatyczne, na przykład to, że gorzej śpimy, mamy przyspieszone bicie serca albo płycej oddychamy. To wszystko tworzy nam obraz wypalenia - mówiła dr Krystyna Boroń-Krupińska.
Problemem, jak mówiła red. Waszkiewicz, jest często chęć bycia perfekcyjnym rodzicem. Ekspertka podkreśliła, że taka postawa jest "ogromną pułapką".
- Dodajemy sobie ciężaru do już i tak bardzo wymagającego codziennego życia, jakie mamy - jako rodzice i opiekunowie. To jest taka pułapka, w którą wpadamy - przestrzegała, zauważając przy okazji, że takie bycie "idealnym rodzicem" jest społecznie też niestety promowane.
Dr Boroń-Krupińska mówiła, że taki perfekcjonizm nie jest możliwy i - co podkreśliła - "trzeba to powiedzieć szczerze i głośno". - Ponieważ jako gatunek ludzki mamy tak skonstruowany układ nerwowy i mózg, (...) że spełnienie tych wszystkich oczekiwań własnych i innych jest po prostu niemożliwe - powiedziała. Wskazała, że "warto być wystarczająco dobrym rodzicem", a nie dążyć do jakiejś perfekcji.
Jak być uważnym rodzicem?
Zamiast bycia perfekcyjnym i idealnym, pani doktor radziła raczej, aby starać się być uważnym. - Uważność to jest po prostu świadomość tego, co się dzieje wtedy, kiedy się dzieje - powiedziała. Podkreśliła, że rodzic powinien zacząć od siebie, "żeby wiedzieć, jak się ma".
- Czyli przyznać się, że jest trudno, że jest się wyczerpanym, zmęczonym. Samo zatrzymanie albo spowolnienie tempa, rozglądnięcie się w środku, [zastanowienie], co ja czuję albo jak się ma moje ciało w tej chwili. To jest czysta uważność - mówiła.
Wyjaśniła, że dzięki temu "po prostu wiemy, co się z nami dzieje". Podkreśliła także znaczenie oddechu, który "pozwala uspokoić umysł".
- Spowolniony, pogłębiony oddech - nieważne, czy nosem, czy ustami. Samo to, że jesteśmy świadomi, że oddychamy, nabieramy powietrza, że je trochę wolniej wypuszczamy... To jest coś, co w ciągu naprawdę kilku minut (...) bardzo nam pomaga się uspokoić - powiedziała.
Zwróciła też uwagę, aby nie zapominać o swoich własnych, codziennych potrzebach. - Często, jako opiekunowie - szczególnie małych dzieci, pomijamy potrzebę odpoczynku, zjedzenia ciepłego posiłku, możliwość spotkania się z innymi - wskazywała. O czym jeszcze warto pamiętać? Słuchaj całej rozmowy!
Źródło: TOK FM, fot. Stanislaw Bielski/REPORTER