,
Obserwuj
Polityka

"Tusk zostawił Miszalskiego w tarapatach". Co dalej po referendum w Krakowie?

2 min. czytania
25.05.2026 13:59

 - I PiS, i Konfederacja, i środowisko wokół Grzegorza Brauna dostały wiatru w żagle. Skoro zobaczyli, że da się w Krakowie odwołać, to dlaczego mamy nie próbować w innych miastach. Nawet jak się nie uda, zrobimy sporo zamieszania, pouderzamy w rządzących prezydentów, jeśli są z Koalicji Obywatelskiej - mówiła w TOK FM Magdalena Kursa z krakowskiej "Gazety Wyborczej".

Donald Tusk i Aleksander Miszalski
Donald Tusk i Aleksander Miszalski
fot. Jan Graczynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Aleksander Miszalski utrzyma stanowisko szefa małopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej?
  • Co może wydarzyć się po odwołaniu prezydenta Krakowa?

Aleksander Miszalski (KO) został odwołany w niedzielnym referendum z urzędu prezydenta miasta Krakowa. Za odwołaniem go zagłosowało 97 proc. biorących udział w głosowaniu (171 581 mieszkańców), frekwencja wyniosła 29,99 proc. Rada Miasta Krakowa nie została odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji.

- Na pewno ostatniego słowa jeszcze nie powiedział, jeszcze nie obserwowaliśmy przysłowiowego wynoszenia pudeł z magistratu, pewno będzie wtedy okazja do porozmawiania z prezydentem - mówiła w "TOK 360" Magdalena Kursa z krakowskiej "Gazety Wyborczej".

Dopytywana przez Filipa Kekusza, czy Miszalski utrzyma stanowisko przewodniczącego małopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej, odpowiedziała krótko: "Wydaje się, że nie". - Porażka Miszalskiego w Krakowie to duża porażka Platformy Obywatelskiej. Mieliśmy wrażenie, że Donald Tusk zostawił Miszalskiego w tarapatach, żadnego wsparcia mu nie zapewnił - podkreśliła gościni TOK FM.

I od razu dodała: "Lokalne struktury, w tym za chwilę były prezydent, będą głównym kozłem ofiarnym tej sytuacji, zostaną obciążeni. Polecą głowy w strukturach Platformy". 

Co będzie dalej? - Prawica - i PiS, i Konfederacja, i środowisko wokół Grzegorza Brauna - dostały wiatru w żagle. Skoro zobaczyli, że da się w Krakowie odwołać, to dlaczego mamy nie próbować w innych miastach. Nawet jak się nie uda, zrobimy sporo zamieszania, pouderzamy w rządzących prezydentów, jeśli są z Koalicji Obywatelskiej. Na pewno takie próby będą podejmowane - mówiła Kursa.

Zastrzegła jednak, że w innych miastach może nie pójść tak łatwo, bo Miszalski miał w Krakowie silnego przeciwnika - Łukasza Gibałę. - Trudno sobie wyobrazić, żeby nie chciał wystartować teraz w wyborach prezydenckich - podsumowała dziennikarka.

Źródło: TOK FM