,
Obserwuj
Polityka

Kołodziejczak o zakulisowych rozgrywkach ws. Mercosuru. "Mówię to odpowiedzialnie"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
06.05.2026 08:01

Michał Kołodziejczak mówił w "Poranku TOK FM", że organizowano wiele akcji, w których namawiano polityków na krytykę umowy z Mercosur. Jak stwierdził były wiceminister rolnictwa, chodziło o to, żeby doprowadzić do zwiększenia środków dla organizacji chroniących polskich rolników. 

Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Tomasz Sekielski pytał Michała Kołodziejczaka, czy inwestował w kryptowaluty. Gość "Poranka TOK FM" zaprzeczał. I mówił: "Nie cieszą mnie kłopoty Polaków, które wynikają z głupoty polityków ich pazerności".

- Mam wrażenie, że tu chodzi o pazerność i łatwe dorobienie się. Mam nadzieję, że to kiedyś zostanie ujawnione i pokazane. Patrząc na polityków, klasę poselską - wrzucę kamyk do własnego ogródka - to widzę ludzi, którzy są na wysokich stanowiskach - jest 460 takich wybrańców społeczeństwa. Jest tam sporo osób próżnych, które uwielbiają być klepane po plecach, chyhają na okazję, żeby ktoś przyszedł i powiedział: "Słuchaj, weź mi coś załatw", "Jak pójdziesz na wywiad, to powiedz, że to jest ważne". To się słyszy na korytarzach sejmowych - mówił były wiceminister rolnictwa. 

- W jakich sprawach tak działają lobbyści? - pytał Sekielski. 

- Moim zdaniem w różnych sprawach. Dla mnie bardzo ciekawa jest sprawa umowy z krajami Mercosuru. Ja też rozmawiałem z różnymi osobami, które mówiły: "To nie będzie miało takiego wpływu na rolnictwo, gospodarkę rolno-spożywczą jak się mówi, ale jak będziemy mówili, że to bardzo złe, to będzie argument, by powiedzieć, że np. jakieś organizacje rolnicze potrzebują więcej pieniędzy, żeby załatwiać sprawy polskich rolników" - powiedział gość "Poranka TOK FM.  

- Kto do pana przychodził? - dopytywał Sekielski.

- Do mnie nikt bezpośrednio nie przychodził i nie mówił... To się po prostu dało słyszeć w różnych rozmowach. Mówię to odpowiedzialnie, bo ja takie rozmowy ucinam - odpowiedział Kołodziejczak i potwierdził, że do tego typu nacisów - przy okazji umowy z Mercosurem dochodziło. 

Redakcja poleca

- Mnie bardzo wkurza polityka defensywna, robienie z polityki śmierci, że jutro świat się skończy a wszystkie umowy międzynarodowe będą gwoździem do trumny i nie możemy z nikim współpracować. Niektórzy wietrzą w tym swój interes - podkreślił. I dodał, że żadnej nazwy, osoby, które organizowały takie akcje, nie wskaże. - Po prostu to dało się słyszeć - podsumował były wiceminister rolnictwa, lider Agrounii. 

Źródło: TOK FM