Kulisy tajnego wystąpienia Tuska. "Mieli spuszczone głowy, byli przerażeni"
Wystąpienie premiera nie powinno być utajnione, było przewidywalne, to była "szopka PR-owa" Donalda Tuska i jego kompromitacja - uważają posłowie PiS. Z ich wypowiedzi wynika, że nie zmieniło ono ich zdania ws. weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów.
W piątek rano szef rządu w utajnionej części obrad Sejmu przedstawił posłom, zapowiedzianą jako pilną, informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa. Według źródeł PAP premier miał mówić o "kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie”.
Politycy PiS krytykują tajne wystąpienie Tuska. "Szopka PR-owa"
Po zakończeniu tej części obrad Sejmu poseł PiS Bartosz Kownacki z PiS ocenił, że utajniona informacja premiera to kompromitacja szefa rządu i jego ekipy.
- Jestem przekonany, że jeśli premier chce, aby w tej sprawie (przepisów dot. kryptoaktywów - red.) była zgoda polityczna, żebyśmy przyjęli dobre prawo, to niech usiądzie z prezydentem, niech usiądzie z obozem opozycji, niech przygotuje takie rozwiązania, które będą konkurencyjne, będą chroniły oszczędności Polaków i chroniły nas przed działaniem służb specjalnych - powiedział Kownacki dziennikarzom. Bo - jak dodał - każdy, kto zna sektor kryptowalut, wie o tym, że służby specjalne obce czy zorganizowane grupy przestępcze bez rozwiązań, które są w Polsce, także sobie poradzą - powiedział dziennikarzom w Sejmie.
Podkreślił, że - jego zdaniem - była to pierwsza przedstawiona w Sejmie informacja, która - choć utajniona, była "od początku jawna”, a wszyscy dziennikarze wiedzieli, o czym będzie, zanim się ona zaczęła. - To chyba wszyscy wiedzą od wczoraj, że mówiliśmy o zagrożeniach związanych (z kryptowalutami) i za chwilę przecież będzie głosowane weto prezydenta - powiedział Kownacki.
- Trzeba sobie jasno powiedzieć: pan premier, w tym zakresie, o którym mogę mówić, nie powiedział nic, co by mogło nas przekonać do zmiany naszej decyzji - powiedział Kownacki. - Nie mam wątpliwości, że dziś służby specjalne są wykorzystywane do walki politycznej; nie zajmują się ochroną Polaków, bezpieczeństwem Polaków, tylko (tym), by zniszczyć tę czy inną redakcję, tego czy innego polityka - dodał.
Poseł PiS Michał Wójcik wystąpienie premiera nazwał "przewidywalnym”. Jego zdaniem tej części posiedzenia nie trzeba było utajniać. - Jest kryzys w służbie zdrowia, jest fatalny budżet przyjmowany, naprawdę, proszę państwa, chyba potraficie sobie połączyć te wszystkie zdarzenia - dodał, odnosząc się do tego, że wystąpienie szefa rządu zostało zorganizowane w piątek, gdy odbywa się prezydencki szczyt ws. ochrony zdrowia, a w Sejmie ma być głosowany projekt budżetu na przyszły rok.
Poseł Wójcik zapytany, czy informacja premiera zmieni jego decyzję w piątkowych głosowaniach, odpowiedział dziennikarce: "zobaczy pani”.
Zdaniem posła PiS Sebastiana Kalety obrady powinny być jawne. - Polacy powinni zobaczyć, co się wydarzyło. Oczywiście w interesie Donalda Tuska jest teraz, żeby to nie nastąpiło - stwierdził.
Na pytanie, "co pozostaje po niejawnym posiedzeniu”, Kaleta odparł, że są to: "irytacja, złość, żal, że Donald Tusk w taki sposób traktuje nasze państwo, jako swoją szopkę PR-ową”.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, pytany przez dziennikarzy w Sejmie, jak jego klub zagłosuje w sprawie zawetowanej ustawy, oświadczył, że posłowie będą wspierać prezydenta. Przyznał jednak, że "kryptowalutami całkowicie się nie zajmuje". - Osobiście uważam, że powinny być zakazane, ale tutaj prezydent uznał, że to jest przeregulowanie - powiedział.
Dopytywany o szczegóły wystąpienia premiera podkreślił, że nie będzie zdradzał szczegółów dopóki informacje podane przez Tuska nie zostaną odtajnione. - Może będzie jakaś nowa, jawna w tej sprawie dyskusja, nie będę na ten temat nic mówił - dodał.
"Mieli spuszczone głowy, byli przerażeni"
Innego zdania jest poseł KO Mariusz Witczak. - Mieli spuszczone głowy, byli przerażeni. Jarosław Kaczyński - mam wrażenie - zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Zresztą, uciszał otoczenie i takie emocjonalne odruchy posłów - powiedział dziennikarzom w Sejmie.
Maciej Konieczny z partii Razem zgodził się z kolei, że podczas wystąpienia premiera nie padło nic, co wymagałoby utajnienia. - Ale oczywiście uważamy, że ustawa regulująca kryptowaluty jest potrzebna. Zagłosujemy za odrzuceniem weta - wskazał.
Źródło: PAP/ X /TOK FM