Ludzie Morawieckiego ugną się przed Kaczyńskim? "Proszę bardzo, oto piącha!"
Mateusz Morawiecki wybił się na polityczną niepodległość i założył własne stowarzyszenie. Jarosław Kaczyński zagroził jego członkom utratą miejsc na listach wyborczych. Co będzie dalej? - Plan, z tego co wiem, jest taki, że oni pokazują piąchę i zmuszają maślarzy i Kaczyńskiego do ułożenia się z nimi - ujawnił w "Sabacie Symetrystów" Grzegorz Sroczyński.
- Prezes Jarosław Kaczyński postawił członkom stowarzyszenia "Rozwój Plus" ultimatum - albo odejście od Mateusza Morawieckiego, albo utrata miejsca na listach. "Oni nic sobie z tego nie robią" - ujawnił w "Sabacie Symetrystów" Jacek Gądek z "Newsweeka";
- Grzegorz Sroczyński nie wyklucza koalicji Morawieckiego z PSL-em. "W tej chwili w polskiej polityce po prostu jest miejsce na dziwne fikołki" - ocenił;
- Zdaniem Jacka Gądka Morawiecki ma zamiar pozostać w PiS-ie, by finalnie stanąć na czele tej partii.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w piątek, że dla ludzi, którzy będą się angażować w stowarzyszenie "Rozwój Plus" utworzone przez Mateusza Morawieckiego, miejsc na listach Prawa i Sprawiedliwości nie będzie. Wyraził też nadzieję, że ci, którzy podjęli te działania, zrozumieją, że działają na szkodę Polski.
Scenariusze dla Morawieckiego. "Neoficki tour po mediach"
Spełnienie groźby Kaczyńskiego oznaczałoby, że miejsca na listach zabrakłoby dla "blisko pięćdziesięcioro" parlamentarzystów - tyle osób, według Michała Dworczyka, wyraziło deklarację przyłączenia się do byłego premiera. Póki co - oficjalnie - do stowarzyszenia oprócz Dwoczyka wstąpiło blisko czterdzieści osób, w tym m.in. Ryszard Terlecki, Daniel Obajtek, Łukasz Schreiber, Waldemar Buda, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Piotr Müller czy Olga Demeniuk-Patkowska.
Jacek Gądek z "Newsweeka" dowiedział się od jednego z członków "Rozwój Plus", co stowarzyszenie sądzi o groźbach prezesa PiS. - Powiedział mi, że to, co mówi prezes, Rafał Bochenek (rzecznik PiS - red.) i maślarze (dążąca do skrętu w prawo frakcja w PiS sprzeciwiająca się Morawieckiemu - red.), tylko napędziło im frekwencję. (...) Jak z nimi rozmawiałem, no to oni nic sobie z tego nie robią. Tych około 40 podpisów ludzi z samego PIS, w tym posłów, czyli konkretnych szabel, to jest dużo. (...) W samym PiS-ie krążyły pogłoski, że w przyszłości Morawiecki może stworzyć swój klub w Sejmie, ale to już byłoby jeszcze bardziej eskalujące działanie i de facto wykluczenie się z PiS - mówił Gądek w "Sabacie Symetrystów".
Grzegorz Sroczyński z portalu zero.pl słyszał od frakcji Morawieckiego, że ci nie boją się iść na zwarcie z prezesem. - Plan, z tego co wiem, jest taki, że oni pokazują piąchę i zmuszają maślarzy i Kaczyńskiego do ułożenia się z nimi. Na zasadzie: "Groźba była taka, że dymicie, dymicie i dostaniecie dużo mniej miejsc na listach. No to skoro tak, to proszę bardzo, oto piącha. Dalej chcecie nas wycinać z list? Na pewno?" - relacjonował dziennikarz.
Gdzie może doprowadzić Morawieckiego konflikt z Kaczyńskim? Jeden ze scenariuszy, jaki dla byłego premiera przewiduje Galopujący Major to "scenariusz Giertychowy". Młodszym czytelnikom warto przypomnieć, że dzisiejszy polityk KO był prezesem Ligi Polskich Rodzin, która dwie dekady temu tworzyła koalicję z PiS i Samoobroną. - Najpierw jest wyrzucenie, potem jest neoficki tour po mediach, jaki ten Kaczyński był zły i Morawiecki opowiada, że był do wszystkiego zmuszany i teraz to ujawnia - Kaziu Marcinkiewicz (premier z ramienia PiS w latach 2005-2006) tak robił. Potem dostaje jakieś miejsce w Senacie i tam się bije z pisowcami. No i na koniec kończy się tak, że w następnej kadencji staje się sympatykiem - prognozował bloger i publicysta.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.
Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]
Morawiecki w koalicji z PSL? "Będzie szukał innego żółwia"
Debata Morawieckiego z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w Jasionce zapoczątkowała sugestie, że były premier może wejść z PSL-em w koalicję przed wyborami do Sejmu w 2027 roku. Według Grzegorza Sroczyńskiego taki przebieg wydarzeń jest prawdopodobny. - Jest miejsce na coś, co mógłby zlepić Morawiecki z PSL-em, chociaż brzmi to dosyć kosmicznie, bo PSL musiałby dokonać fikołków. Tylko mam wrażenie, że w tej chwili w polskiej polityce po prostu jest miejsce na dziwne fikołki, które mogą się udać - ocenił gospodarz "Sabatu Symetrystów".
Z kolei Jacek Gądek teorię o koalicji Morawieckiego z PSL "włożyłby między bajki". - Politycy PSL mogą zmieniać zdanie, ale od dawna mówią, że to niemożliwe. Morawiecki zapewne niedługo będzie miał zarzuty w aferze RARS. Po prostu mi się to nie klei. PSL będzie szukał innego żółwia, na którego grzbiecie może wjechać do przyszłego Sejmu - komentował dziennikarz "Newsweeka".
Poza tym - zdaniem Gądka - celem Morawieckiego nie jest odejście z PiS. - Morawiecki stara się zebrać do kupy i scementować własną frakcję, cały czas być w tym PIS-ie, optymalnie walczyć o silną pozycję, wprowadzić bardzo liczną reprezentację do przyszłego Sejmu i mieć w PiS swoją taką mniejszość, która będzie w stanie wszystko zablokować albo na coś pozwolić. Morawiecki chce być rozgrywającym. Ale do wyborów jeszcze bardzo daleko. (...) Minie jeszcze pół roku i będzie miał na stole dwie opcje - zostać albo wyjść. I posiadanie tych opcji to ogromny komfort i Morawiecki o to walczy. Ale dalekosiężnym celem Morawieckiego na pewno nie jest zostanie premierem, czy szefem frakcji, tylko prezesem - liderem największej prawicowej partii - mówił gość podcastu tokfm.pl.
Źródło: tokfm.pl