,
Obserwuj
Polityka

Manifestacja PiS-u. Kaczyński ostrzega przed "gierkami". "Precz z Tuskiem, nie dajcie się oszukać"

Marta Szumna-Mitek, PAP
4 min. czytania
11.10.2025 15:18

Jarosław Kaczyński na proteście PiS-u w Warszawie zaapelował do zgromadzonych, by "nie dali się oszukać" ws. zapewnień rządu o wykluczeniu Polski z paktu migracyjnego. - To są gierki - stwierdził podczas swojego przemówienia na Placu Zamkowym.

Protest PiS przeciwko nielegalnej migracji i Mercosur
Protest PiS przeciwko nielegalnej migracji i Mercosur
fot. Anita Walczewska/East News
  • Jarosław Kaczyński na wiecu PiS w Warszawie skrytykował Donalda Tuska. Podkreślił, że nielegalna migracja musi być zatrzymana;
  • Uczestnicy demonstracji podpisywali petycję przeciw unijnemu paktowi migracyjnemu;
  • Kaczyński ostrzegł przed kryzysem finansów publicznych i osłabieniem inwestycji oraz obronności Polski.

Prezes PiS na wiecu w Warszawie zorganizowanym pod hasłami przeciw nielegalnej migracji i umowie z Mercosurem wskazał, że Donald Tusk "nie tak dawno mówił, że trzeba będzie karać Polskę, bo takie jest prawo za to, że nasz rząd potrafił doprowadzić do tego, że ta umowa nie weszła wtedy w życie i trwało to przez wiele lat". - Dziś nagle ogłasza, że w przyszłym roku nie będziemy mieli imigracji. Nie dajcie się oszukać, to są stare gry - powiedział Kaczyński.

To odpowiedź na wpis szefa rządu o polityce migracyjnej na platformie X. "Mówiłem, że nie będzie w Polsce relokacji migrantów i nie będzie! Załatwione. Że uszczelnimy barierę na granicy z Białorusią - i jest to dziś najlepiej strzeżona granica w Europie. Że zaostrzymy przepisy wizowe i azylowe - i Polska stała się wzorem dla innych. Robimy, nie gadamy!" - napisał Tusk.
Kaczyński skomentował, że "to są gierki, oni mają w tym poparcie Unii Europejskiej". - Tak jak mieli kiedy myśmy rządzili - dodał prezes PiS.

Uczestnicy manifestacji zwolenników Prawa i Sprawiedliwości zebrali się na placu Zamkowym pod hasłem "stop dla nielegalnej migracji" i "nie dla umowy z państwami Mercosuru". Jarosław Kaczyński na samym początku wystąpienia wspominał byłych premierów: Mateusza Morawieckiego i Beatę Szydło, a także wicepremiera Mariusza Błaszczaka. Lider PiS powiedział, że w przyszłości szefem rządu zostanie też prawdopodobnie Przemysław Czarnek.

Manifestacja PiS-u przeciw umowie z Mercosur. "Nie będziemy mieli własnej żywności"

- Niezmiernie ważna sprawa, o którą walczymy: nie tyle dla nas, ale dla naszych dzieci i wnuków. Nie będziemy mieli własnej żywności, nie będziemy mieli bezpieczeństwa żywnościowego w naszym kraju - komentowała jedna z uczestniczek marszu. Protestujący zapewnili, że nie zniechęca ich ani deszcz, ani przebyte kilometry, by pojawić się na Placu Zamkowym.

Z uczestnikami manifestacji rozmawiał reporter TOK FM, Tomasz Setta. Na miejscu miała miejsce również zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, która ma zablokować przyjęcie przez Polskę unijnego paktu migracyjnego.

Kaczyński: "Precz z Tuskiem"

- Nam się udało doprowadzić, by Polska zaczęła się zbliżać do poziomu Zachodniej Europy, ale przygotowywany jest w Polsce protektorat, co będzie nieszczęściem porównywalnym z rozbiorami. Musimy odwołać Tuska, precz z Tuskiem. Musimy odbudować wszystko, co ten rząd zdołał zniszczyć - mówił Kaczyński do uczestników wiecu. Według niego otwarta została "wielka operacja dyfamowania Polaków w skali światowej". - Dzisiaj wszystko jest odwrotnie i musimy to zatrzymać - stwierdził prezes PiS.

Jak stwierdził, polskie finanse publiczne są w stanie klęski, dochodzi do "deptania prawa i Konstytucji". - To idzie ku bardzo ciężkiemu kryzysowi albo może nawet całkowitej zagładzie polskiego państwa jako państwa suwerennego - powiedział prezes PiS.

Według niego, największe przedsięwzięcia rządu PiS, jak wielkie inwestycje czy obronność zostały "albo wyłączone, albo opóźnione i zredukowane". Wymienił m.in. CPK czy projekt budowy elektrowni jądrowej z partnerem z Korei Płd. - Było mnóstwo przedsięwzięć mniejszych ale pieniądze się wyczerpują i nie ma nowych.(...) Oni prowadzą politykę w ten sposób, że pieniędzy nie ma i nie będzie, a za naszych czasów pieniądze były - powiedział Kaczyński.
Jak dodał, służba zdrowia jest w ciężkim kryzysie, a to co się dzieje w oświacie "to jedno wielkie niszczenie, przygotowywanie ludzi, którzy nie będą wiedzieli co to moralność i zasady w życiu. Zredukowane i spowolnione zostały też "wielkie plany w obronie narodowej" - zaznaczył.

Kaczyński stwierdził, ze "jeśli chcemy żyć w pokoju musimy być silni i mieć silne sojusze, tymczasem polityka zagraniczna wpisuje się w plan, który z całą pewnością nie będzie służył Polsce".
Prezes PiS poruszył także wątek reparacji, które Polsce powinny zostać wypłacone za straty wojenne. 

Morawiecki: W polskim budżecie jest coraz większa dziura

Były premier Mateusz Morawiecki wskazał, że obecny rząd obiecał stabilizację i rozwój, a "jest coraz większa dziura w polskim budżecie". Dodał, że "zwijają wszystkie programy rozwojowe" podając jako przykład Centralny Port Komunikacyjny. Zwrócił także uwagę na "wielki wzrost długu publicznego". Zwracając się do zgromadzonych na wiecu, poinformował, że kwestia ta dotyczy każdego Polaka. - Za chwilę ta dziura w budżecie będzie oznaczać to, co już w statystykach widać - dłuższe kolejki do specjalistów - ocenił. Dodał także, że przekłada się na gorsze wyposażenie szpitali, a niedługo "kolejne wielkie przetargi będą kierowane za granicę".

Polityk podkreślił, że rząd Donalda Tuska niszczy szanse rozwojowe Polski. Odniósł się m.in. do projektu CPK, który "zaprzepaścili, opóźnili, okroili" oraz energii z atomu, której "nie ma".

Morawiecki powiedział, że obecną "złą władzę musimy jak najszybciej pogonić, żeby Polska była bezpieczna w tych trudnych czasach, żeby te wielkie deficyty budżetowe nie przełożyły się na brak bezpieczeństwa polskiej armii".

Zapowiedział również, że zaprowadzi nacjonalizm gospodarczy. - Polskie firmy mają wygrywać polskie przetargi, na tym mają korzystać polscy pracownicy, a nie niemieccy, nie francuscy, nie austriaccy - podkreślił. Zaznaczył, że ciężko wypracowane podatki mają iść do polskich firm.

Źródło: TOK FM, PAP