Medycy wyjdą na ulice? "Pacjent stał się PESEL-em"
Medycy związani z NSZZ "Solidarność" rozpoczynają w poniedziałek pogotowie protestacyjne.
Medycy wyjdą na ulice? "Pacjent stał się PESEL-em"
Jak przekonują związkowcy, to reakcja na narastający kryzys w ochronie zdrowia, działania ministerstwa i zakusy rządzących, by przesunąć na przyszły rok zaplanowane na lipiec ustawowe podwyżki, a także obniżyć ich wysokość.
Jak mówi przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność, Maria Ochman, na razie akcja ma przede wszystkim uświadomić pracownikom i pacjentom, jakie są pomysły resortu zdrowia na system opieki zdrowotnej. W tym kontekście Ochman wymienia też m.in. likwidację porodówek i zastępowanie ich pokojami narodzin.
- To wszystko nie idzie ku lepszemu, tylko w kierunku ograniczenia dostępności - mówiła w rozmowie z reporterem TOK FM Tomaszem Fenske.
W opublikowanym stanowisku Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" podkreślono, że resort "zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia". "Zapowiadało racjonalizację organizacji zabezpieczenia szpitalnego, a wywołuje falę ślepej redukcji kosztów obniżającej bezpieczeństwo zdrowotne obywateli" - można przeczytać.
We wspólnym stanowisku medycy ocenili też, że obecnie "pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą, a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów".
Związkowcy domagają się także m.in. przeglądu i weryfikacji tzw. grup uprzywilejowanych w kontekście składki zdrowotnej. Jak podkreśliła Ochman, albo "częściowo mają ulgi, albo w ogóle nie płacą składek". - Takich grup jest ponad 20 - dopowiedziała.
Do rozmów w ramach zespołu trójstronnego o podwyżkach i finansowaniu systemu opieki zdrowotnej związkowcy, dyrektorzy szpitali, NFZ i resort zdrowia mają wrócić 16 marca.
Źródło: TOK FM