,
Obserwuj
Polityka

"Miodowy miesiąc" Karola Nawrockiego. Politolog surowo ocenił prezydenta

3 min. czytania
05.09.2025 20:28

Dr Tomasz Słupik "zabawą w piaskownicy" nazwał zamieszanie w sprawie notatki z wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA. Jak ocenił w TOK FM politolog z Uniwersytetu Śląskiego, tego typu zachowania prowadzą do tego, że "wyglądamy niepoważnie w oczach naszych partnerów europejskich, ale też Amerykanów". Gość TOK FM surowo ocenił pierwszy miesiąc prezydentury Karola Nawrockiego. 

fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Sprawa notatki po wizycie Karola Nawrockiego w USA wywołała kolejne napięcia między kancelarią prezydenta a rządem;
  • Dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego w TOK FM nazwał tę sytuację "zabawą w piaskownicy";
  • Według politologa czas do wyborów parlamentarnych "to będzie totalny konflikt między obozem rządzącym a prezydentem Nawrockim i jego otoczeniem".

Karol Nawrocki spotkał się środę w Białym Domu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Ale dopiero w piątek do Ministerstwa Spraw Zagranicznych wpłynęła notatka dotycząca tego spotkania. W czasie oczekiwania na dokument wielokrotnie pojawiał się argument, że tego typu notatki przekazywane bardzo szybko, wręcz błyskawicznie. Przekazanie informacji poprzedziła m.in. wymiana wpisów między prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem i szefem polskiej dyplomacji, wicepremierem Radosławem Sikorskim. Przydacz wytykał - we wpisie na platformie X, że "Kancelaria Prezydenta nadal czeka na notatkę z rozmów (nie konferencji prasowej) premiera z kanclerzem (Niemiec Friedrichem) Merzem, prezydentem (Francji Emmanuelem) Macronem i prezydentem (Mołdawii Maią) Sandu w Kiszyniowie z dnia 27 sierpnia".

"Zabawa w piaskownicy"

Jak komentował w "TOK 360" dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego, "ta przepychanka prowadzi do tego, że wyglądamy niepoważnie w oczach naszych partnerów europejskich, ale też Amerykanów".  - To zabawa w piaskownicy - powiedział politolog.

Zdaniem rozmówcy Filipa Kekusza prezydent prowadzi "ofensywę dyplomatyczną na użytek przede wszystkim swojego elektoratu, czyli PiS i Konfederacji". - To pokazuje, jak będą wyglądały dwa lata (do czasu wyborów parlamentarnych - red.). To jest po prostu gra na to, żeby Donalda Tuska wysadzić z siodła premiera. To będzie frontalny, totalny konflikt między obozem rządzącym a prezydentem Nawrockim i jego otoczeniem - ocenił.

Ekspert przyznał, że w związku z wizytami zagranicznymi, tymi już odbytymi i planowanymi na najbliższe tygodnie, nowa głowa państwa "sprawia wrażenie sprawczości", ale "kluczowe jest słowo 'wrażenie'". Wizytę w Waszyngtonie, gdzie Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, uznał za udaną. - Wizerunkowo to dobrze wypadło. Po owocach zobaczymy, jaki będzie ciąg dalszy - dodał.

Po USA i Watykanie Nawrocki ma odwiedzić Wilno, gdzie będzie rozmawiał z prezydentem Litwy Gitanasemem Nausedem, a następnie uda się do Finlandii, by spotkać się z prezydentem Alexandrem Stubbem. Jak poinformował Marcin Przydacz, w ramach kolejnej wizyty Nawrocki 16 września poleci do Berlina, gdzie spotka się z przywódcą Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem. Tego samego dnia ma odwiedzić także Paryż.

Trzy z plusem dla prezydenta

Politolog odniósł się do ostatniej serii wet prezydenta. Najgłośniejsze z nich i najbardziej kontrowersyjne było to dotyczące nowelizacji ustawy o pomocy Ukraińcom. Nawrocki m.in. domagał się powiązania wypłaty 800 plus z obowiązkiem wykonywania pracy. Decyzja ta spotkała się z dużą krytyką rządu i ekspertów oraz obawami ukraińskiej społeczności w Polsce. Zawetowana przez prezydenta nowelizacja zakładała również przedłużenie ochrony tymczasowej udzielanej obywatelom Ukrainy, uciekającym przed wojną.  

Redakcja poleca

- To było absolutnie kulą w płot - stwierdził gość TOK FM. - Jeszcze dwa-trzy miesiące takiej polityki i Nawrocki będzie miał łatkę hamulcowego i nawet w we własnym obozie ci umiarkowani wyborcy zaczną się mocno zastanawiać czy to jest skuteczne. Tym bardziej, że wyborcy PiS to też przedsiębiorcy, którzy zatrudniają pracowników z Ukrainy - argumentował rozmówca Filipa Kekusza. 

Dr Słupik ocenił pierwszy miesiąc prezydentury Karola Nawrockiego. - Jeżeli miałbym wystawić notę jako akademik, to dałbym trzy plus - powiedział, dodając, początek prezydentury "to taki miodowy miesiąc". 

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, PAP