Nawrocki chce być "jedynowładcą"? Kalisz w TOK FM rozprawia się z pomysłem prezydenta
Polska jest dzisiaj w momencie konstytucyjnym - tak prezydent Nawrocki uzasadniał potrzebę opracowania projektu nowej ustawy zasadniczej. - (W 1997 roku - red.) było poczucie, że trzeba porozumieć się w imię najwyższego interesu ojczyzny. Wtedy był ten moment konstytucyjny - odpowiedział w TOK FM prezydentowi mec. Ryszard Kalisz, który pracował nad obecną konstytucją.
- Czym według prezydenta Karola Nawrockiego jest "moment konstytucyjny";
- Czym - zdaniem mec. Ryszard Kalisza - obecne okoliczności różnią od tych z 1997 roku, kiedy uchwalano obecną Konstytucję;
- Co mec. Kalisz sądzi o planach prezydenta dotyczących nowej ustawy zasadniczej.
W najbliższych dniach do prezydenckiej Rady Nowej Konstytucji powołane zostaną kolejne osoby w ramach grup: eksperckiej i politycznej. Do Rady należą już była szefowa Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski, były poseł Marek Jurek, były europoseł PiS prof. Ryszard Legutko., prof. Anna Łabno, była minister sprawiedliwości Barbara Piwnik oraz były marszałek Sejmu Józef Zych. Rada ma przedstawić projekt nowej konstytucji do końca kadencji Karola Nawrockiego, czyli do 2030 roku.
- Powiedzmy sobie szczerze, że żyjemy dzisiaj w momencie, w którym konflikt polityczny poszedł za daleko, niszczy wspólnotę, niszczy rodzinę, przekracza wszelkie możliwe granice. Poszedł za daleko, bo niszczy ustrój i fundamenty państwa polskiego - mówił 3 maja Karol Nawrocki i stwierdził, że "Polska jest dzisiaj w momencie konstytucyjnym".
- Moment konstytucyjny to był w 1997 roku - komentował w "Poranku TOK FM" mec. Ryszard Kalisz, były przedstawiciel prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, która doprowadziła do uchwalenia i potem przyjęcia w referendum konstytucji.
- Wtedy rolę polityczną po obydwu stronach odgrywali ludzie mający poczucie odpowiedzialności za Polskę, za Rzeczpospolitą demokratyczną i praworządną. Było poczucie, że trzeba się porozumieć w imię najwyższego interesu ojczyzny traktowanego jako ogół obywateli. A wtedy też były podziały. Wtedy był ten moment konstytucyjny, bo była wola porozumienia - podkreślał rozmówca Jacka Żakowskiego, który obecnie jest członkiem Państwowej Komisji Wyborczej.
Kalisz: Nawrocki celowo psuje konstytucję. Chce być jedynowładcą
Zdaniem Ryszarda Kalisz obecnie w Polsce mamy zupełnie inną sytuację niż w latach 90. - Dzisiaj mamy taką sytuację - i ta sytuacja nie jest nowa, bo trwała od roku 2015 i w latach 2005-2007 (na te lata przypadały okresy rządów PiS - red.), że ta strona, którą kierował i kieruje Jarosław Kaczyński, zaczęła - moim zdaniem - celowo tę konstytucję łamać, chcąc zmienić ustrój. A że nie mieli możliwości zmiany konstytucji, która obowiązywała, to zmieniali ją ustawami, czyli psuli wszystko, co można było psuć - stwierdził.
- No i teraz jest pan prezydent Karol Nawrocki, który jeszcze udoskonalił system psucia konstytucji. On nie tylko przy pomocy swoich akolitów psuje konstytucję, ale on jeszcze powiedział twórczo: "Ja ją celowo psuję, bo ja chcę mieć ten system prezydencki i chcę być jedynonawładcą" - stwierdził w "Poranku TOK FM" były szef Kancelarii Prezydenta.
Źródło: TOK FM