,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki kontra Tusk. Premier komentuje spór o wizytę w USA

Dorota Kalinowska-Bartosewicz, PAP
2 min. czytania
19.08.2025 18:55

"Pierwsze koty za płoty" - tak spór na linii prezydent-rząd o nieobecność Polski na szczycie w Waszyngtonie skomentował premier Donald Tusk. 

Donald Tusk
Donald Tusk
fot. Anita Walczewska/East News

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump spotkał się w Białym Domu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i grupą przywódców krajów europejskich. Rozmowy dotyczyły negocjacji pokojowych z Rosją i gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.  W spotkaniu nie uczestniczył przedstawiciel polskich władz. Do stolicy USA nie poleciał ani prezydent Karol Nawrocki, ani premier Donald Tusk.
Jak tłumaczył szef MSZ Radosław Sikorski, "do Białego Domu zaprasza prezydent USA, z którym prezydent Karol Nawrocki ma uprzywilejowane stosunki". 

Do sprawy wizyty europejskich liderów w Waszyngtonie odniósł się również w poniedziałek we wpisie na X Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. "Informuję, że dyskusja co do udziału we wspólnej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim wizycie tzw. koalicji chętnych w USA odbywała się z udziałem ministra Radosława Sikorskiego. Minister Spraw Zagranicznych RP nie zgłosił gotowości Polski do udziału w tej wizycie. Prezydent RP planuje wizytę w USA 3 września” - napisał Przydacz. 

Tusk: Pierwsze koty za płoty 

We wtorek głos zabrał premier Donald Tusk. 

"Dajmy trochę czasu prezydentowi i jego kancelarii. Polska na zewnątrz wymaga jednolitego działania i współpracy wszystkich instytucji państwowych, a współpraca wymaga wzajemnej cierpliwości i zrozumienia. Pierwsze koty za płoty." - napisał na platformie X. 

"Udało się uniknąć przepychanki"

Tego samego dnia o relacje między rządem i premierem Donaldem Tuskiem a Kancelarią Prezydenta RP i prezydentem Karolem Nawrockim w kontekście ostatniej serii rozmów liderów państw europejskich i USA pytany był rzecznik rządu Adam Szłapka.
Rzecznik rządu powiedział, że "wszystkie zasady konstytucyjne i dobrej współpracy zostały zachowane". Stwierdził, że podczas serii rozmów międzynarodowych z udziałem polskich liderów w ubiegłym tygodniu "udało się uniknąć przepychanki”. Zapewnił, że strona rządowa na bieżąco przekazywała informacje stronie prezydenckiej i przypomniał, że doszło też do spotkania Tuska i Nawrockiego.
Szłapka zaznaczył, że "Polska nie może mieć dwóch polityk zagranicznych". - Polska musi mieć jedną politykę zagraniczną i w tej jednej polityce zagranicznej zawsze stanowisko przygotowuje rząd - powiedział.
W ubiegłym tygodniu w środę w sprawie Ukrainy odbyły się trzy rozmowy: w wąskim formacie liderów europejskich wraz z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz w formacie tzw. koalicji chętnych wziął udział premier Donald Tusk. W telekonferencji liderów europejskich i prezydenta USA Donalda Trumpa Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki. Do rozmów doszło dwa dni przed spotkaniem prezydenta USA z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, które odbyło się w piątek na Alasce.