Nawrocki przyblokował awanse generalskie. Wśród nich wojskowi o znanych nazwiskach
Prezydent Nawrocki miał poważnie okroić - zgłoszoną przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza - listę kandydatów do generalskich awansów. - Prezydent Duda, na którego otwarcie narzekaliśmy, nie ingerował tak głęboko i przyjmował propozycje, które minister obrony prezentował - tak o doniesieniach Onetu mówił w TOK FM wiceminister obrony Stanisław Wziątek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy prezydent podpisał wszystkie przedstawione przez MON nominacje generalskie?
- Kto nie otrzymał nominacji na stopień generała?
Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał do Pałacu Prezydenckiego listę kandydatów do awansów generalskich. Jak wynika z informacji Onetu, prezydent Karol Nawrocki zdecydował się jednak ją uszczuplić, także o znanych wojskowych. Zamiast tego postawił na własnych ludzi.
- Ubolewam nad tym - tak sprawę komentował w "Poranku TOK FM" wiceminister obrony Stanisław Wziątek.
Jak dodał, nie chodzi o to, żeby "mówić, ile osób wycięto i kogo, tylko o to, jak do tego podchodzi pan prezydent Nawrocki". - Pan prezydent Duda, na którego narzekaliśmy (...), nie ingerował tak głęboko i przyjmował propozycje, które minister obrony mu prezentował - podkreślił rozmówca Tomasza Sekielskiego.
- Nie powinno być tak, że prezydent ingeruje w obszar, który dotyczy określonych działań o charakterze operacyjnym. Bo on mówi: "Dlaczego go nie awansuję?", "Bo ma ojca, którego nie lubię", "Ojca, który źle się na mój temat odpowiedział". To jest niedopuszczalna sytuacja - ocenił Wziątek.
Nawrocki przyblokował awanse. Wiceminister zdradził, o kogo chodzi
Dopytywany przez Tomasza Sekielskiego, o kogo chodzi, wiceminister obrony wskazał na konkretnych wojskowych.
- Znakomity dowódca pierwszej brygady (...) pan płk (Renart) Skrzypczak, który jest synem zmarłego gen. Waldemara Skrzypczaka. Przeszedł całą drogę dowódczej służby - od dowódcy plutonu. Świetnie przygotowany, żołnierz z krwi kości. Albo płk Piotr Bieniek (syn gen. Mieczysława Bieńka) też nie został zaakceptowany, a jest osobą, która jest świetnie przygotowana do wszystkich działań związanych z funkcjonowanie wojsk specjalnych. Żałuję, że takich nominacji nie ma - powiedział gość TOK FM.
Wziątek przyznał, że nie wie, czy brak zgodny na awans, to są "prywatne animozje". - Czy to jest również kwestia odnosząca się do budowania poczucia, że "jesteś z nami, to awansujesz - nie jesteś z nami, to nie dostaniesz generała". To jest próba wpływania politycznego na siły zbrojne. To nie powinno się zdarzyć - podkreślił.
W kogo uderzy publikacja aneksu do raportu z likwidacji WSI?
Tomasz Sekielski pytał też wiceministra o zapowiedź Pałacu Prezydenckiego ws. publikacji aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Zdaniem wiceministra ujawnienie dokumentu "będzie szkodliwe".
- Każde ujawnienie działań służb specjalnych jest znakomitą pożywką do rozpracowywania systemu funkcjonowania naszych służb przez wrogie nam siły - podkreślił.
Zapewnił też, że "mimo tego, że występują napięcia" we współpracy z Pałacem Prezydenckim, to rządzący chcą "zrobić wszystko, aby zbudować porozumienie, które musi się opierać na polskiej racji stanu i bezpieczeństwie". - Jestem przekonany, że pan prezydent w końcu to zrozumie (...), że obrona narodowa musi być wyłączona z walki politycznej, stricte partyjnej, niestety na razie odczuwamy, że tak nie jest - dodał.
Źródło:TOK FM, fot.