Nawrocki zmienił zdanie ws. rządowej ustawy. Kiedy zobaczymy niższe ceny paliw na stacjach?
- Niezwłocznie po publikacji ustawy będziemy gotowi do publikacji rozporządzeń, które pozwolą obniżyć ceny paliw. Musimy dać jeszcze oczywiście kilkanaście godzin tysiącom stacji benzynowych w Polsce, żeby dostosowały się do rozporządzenia. Więc to jest mam nadzieję kwestia kilkudziesięciu godzin, kiedy Polacy odczują już ulgę na stacjach benzynowych - powiedział w rozmowie z TOK FM szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec po tym, jak prezydent ogłosił podpisanie ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Karol Nawrocki zmienił zdanie ws. rządowej ustawy ws. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych?
- Kiedy możemy się spodziewać niższych cen na stacjach?
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w orędziu, że zdecydował się podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, która ma sfinansować obniżkę cen paliw. Nawrocki dodał, że oczekuje natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw i wskazał, że to rząd za nie odpowiada. Prezydent zapowiedział też, że skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tzw. kontroli następczej.
Zgodnie z dyspozycją premiera Donalda Tuska chcemy wprowadzić ceny paliw tak szybko jak to możliwe - zapewnił w rozmowie z reporterem TOK FM Maciejem Kluczką szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec.
Jak dodał, obecnie trwa oczekiwanie na publikację ustawy wraz z podpisem prezydenta. - I niezwłocznie po publikacji ustawy będziemy gotowi do publikacji rozporządzeń, które pozwolą obniżyć ceny paliw. Musimy dać jeszcze oczywiście kilkanaście godzin tysiącom stacji benzynowych w Polsce, żeby dostosowały się do rozporządzenia. Więc to jest mam nadzieję kwestia kilkudziesięciu godzin, kiedy Polacy odczują już ulgę na stacjach benzynowych, płacąc za paliwo - powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.
Prezydent się ugiął. "To jest dokładnie ta sama ustawa"
Swoją zmianę zdania w sprawie ustawy o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych prezydent tłumaczył tym, że nie chce, by rządzący brali Polaków za zakładników. Według Grabca prawdziwe powody braku kolejnego weta są jednak inne.
- Prezydent wycofał się ze swojej wadliwej decyzji blokującej wejście w życie tej ustawy. To jest dokładnie ta sama ustawa. Szkoda, że z kryptowalutami tak nie postąpił. Ale mam wrażenie, że ta presja społeczna, którą w ostatnich tygodniach dało się odczuć, spadek notowań prezydenta w sondażach opinii publicznej, wywarła jednak wrażenie na współpracownikach pana prezydenta. I uznali, że dalsze blokowanie rządu w tym zakresie może kosztować głowę państwa bardzo dużo, jeśli chodzi o pozycję polityczną - ocenił.
Szef Kancelarii Premiera nie ma jednak złudzeń. Jego zdaniem strategia Pałacu - konfliktu z rządem - obliczona na najbliższe miesiące jest nadal aktualna. - Wydaje mi się, że prezydent Nawrocki nie chce stracić kapitału politycznego za szybko, bo wie, że będzie się on zużywał podczas trwającej nadal walki z rządem. Więc po prostu wiedza o tym jaką cenę zapłaciłby prezydent, gdyby tę ustawę zablokował, przebiła się w Pałacu Prezydenckim - skwitował rozmówca TOK FM.
Rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych Senat przyjął w ubiegłym tygodniu. Była to druga próba wprowadzenia tego podatku ze strony koalicji rządzącej. Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do TK w trybie kontroli prewencyjnej.
Prezydent przesłał do Sejmu własną propozycję - projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on możliwość tymczasowego ograniczenia przez rząd marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej w sytuacji, kiedy cena ropy Brent będzie o 20 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Źródło: Maciej Kluczka, TOK FM