Nie będzie miękkiego lądowania dla byłego wiceministra. Kogo KO wyśle do Trybunału Konstytucyjnego?
- Nie ma takich decyzji, nie ma takiej dyskusji. Robert Kropiwnicki jest bardzo dobrym prawnikiem, doktorem habilitowanym, ale jest posłem - tak w rozmowie z reporterem TOK FM Mariusz Witczak mówił o szansach Roberta Kropiwnickiego na stanowisko w Trybunale Konstytucyjnym.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zrobi Robert Kropiwnicki po odejściu z Ministerstwa Aktywów Państwowych?
- Czy polityk zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego?
Po tym, jak Robert Kropiwnicki ogłosił w środę, że odchodzi z resortu aktywów, w mediach pojawiły się spekulacje, że polityk może zostać sekretarzem generalnym Koalicji Obywatelskiej, a nawet kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
- Nie, to jest w mojej ocenie kompletna bzdura - uciął w rozmowie z Maciejem Kluczką poseł Mariusz Witczak. Reporter TOK FM zwrócił uwagę na to, że kandydatura Kropiwnickiego byłaby kontrowersyjnym ruchem z uwagi na to, że jest aktywnym politykiem. Do tej pory to PiS wprowadzało do TK polityków, np. były posłów Krystynę Pawłowicz czy Stanisława Piotrowicza
- Nie ma takich decyzji, nie ma takiej dyskusji. Robert Kropiwnicki jest bardzo dobrym prawnikiem, doktorem habilitowanym, ale jest posłem - podkreślił polityk.
A sam Kropiwnicki, pytany w czwartek o swoją przyszłość, powiedział w rozmowie z dziennikarzami: "Jestem w polityce, jestem posłem". Zapytany, jakie "nowe wyzwania" go czekają, odpowiedział, że "jeszcze trochę czasu, by to ogłosić". Dopytywany o medialne spekulacje, że mógłby zostać sekretarzem generalnym KO albo sędzią TK, odparł: "Nic nie wykluczam ani nic nie potwierdzam. Możliwości jest bardzo dużo, ale naprawdę poczekajmy".
Jak ocenił Maciej Kluczka, wygląda na to, że "koalicja rządząca poszuka kandydatów spoza świata polityki".
Mieszkania i kilometrówki
Warto przypomnieć, że to Robert Kropiwnicki jako poseł PO w 2015 roku forsował rozwiązania, które dawały Sejmowi VII kadencji prawo do wyboru sędziów TK "na zapas". Było to prapoczątkiem kryzysu wokół TK - PiS bowiem po zwycięstwie wyborczym unieważnił wybór tej piątki, wybierając na ich miejsce pięciu swoich.
Kropiwnicki w MAP był wiceszefem resortu od grudnia 2023 roku. Onet informował, że po objęciu przez niego stanowiska w Totalizatorze Sportowym rozpoczął się "desant" osób z nim związanych, a także współpracowników ministra sportu Sławomira Nitrasa.
Media pisały też o Kropiwnickim, że posiada 12 mieszkań, a mimo to pobiera z Kancelarii Sejmu 3,5 tys. zł dodatku na 13. mieszkanie. Wskazywano również, że jako wiceminister dysponuje służbowym samochodem, a jednocześnie otrzymuje z Kancelarii Sejmu 128 tys. zł rocznie z tytułu tzw. kilometrówek za podróże prywatnym autem.
Źródło: TOK FM, PAP