Odwołanie szefa SOP kolejnym punktem zapalnym na linii prezydent rząd. "Były przesłanki"
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na odwołanie szefa SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego; zawieszenie szefa SOP nie wymaga zgody prezydenta, w tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie tej formacji bierze na siebie szef MSWiA - oświadczył szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało we wtorek o wszczęciu postępowaniu dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejmie dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.
Nieco później we wtorek szef gabinetu prezydenta poinformował, że kilka dni temu - na prośbę resortu - odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim ws. sytuacji w SOP. "W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji" - napisał Szefernaker na platformie X.
Zaznaczył, że zawieszenie szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody prezydenta. "W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński" - dodał szef gabinetu prezydenta.
Rzecznik rządu Adam Szłapka został zapytany we wtorek o całą sprawę. - To jest decyzja pana ministra związana z postępowaniem kontrolnym. O szczegółach będzie informować MSWiA. Jeśli pan minister podjął taką decyzję po kontroli, to znaczy że były takie przesłanki - mówił. On również dodał, że odpowiedzialność za SOP bierze MSWiA.
Źródło: Kancelaria Premiera, PAP