PiS zagrał ostro ws. SAFE. "Musiał wszystko postawić na jedną kartę"
Wyborcom PiS-u podoba się, że prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę ws. SAFE. - Trzeba było tak nakręcić emocje, żeby ten wyborca PiS-u czy w ogóle szeroko rozumianej prawicy, uznał, że tak naprawdę podpis byłby zdradą narodową - mówił w TOK FM Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".
PiS zagrał ostro ws. SAFE. "Musiał wszystko postawić na jedną kartę"
W opublikowanym we wtorek sondażu IBRiS dla Radia ZET ponad połowa ankietowanych (52,5 proc.) uznała, że sprzeciw prezydenta wobec unijnej pożyczki SAFE nie jest zgodny z interesem Polski ("zdecydowanie nie" według 34,5 proc.; "raczej nie" - 18 procent). Zdanie przeciwne wyraziło łącznie 38 proc. ankietowanych (25,9 proc. respondentów uznało decyzję Nawrockiego za “zdecydowanie” zgodną z interesem Polski, a za “raczej” zgodną - 12,1 procent). Odpowiedź “nie wiem” lub “trudno powiedzieć” wybrało natomiast 9,5 proc. ankietowanych.
Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości stoją jednak murem za Karolem Nawrockim. 90 proc. badanych w tej grupie uważa decyzję prezydenta za zgodną z interesem Polski. Przeciwnego zdania jest 8 proc.
- Mając do wyboru albo mieć pochlebne, krótkotrwałe opinie ze strony obozu rządzącego, albo dbać o poparcie w swoim własnym elektoracie, czyli wśród wyborców PiS-u i Konfederacji, Nawrocki wybrał raczej lojalność wobec swojego obozu. I odpowiedzmy sobie szczerze, czy dla wyborców PiS-u to jest coś strasznego, że Karol Nawrocki okazał się bardzo lojalnym prezydentem wobec Jarosława Kaczyńskiego? - mówił w “Wywiadzie Politycznym” w TOK FM Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny “Rzeczpospolitej”.
Jak dodał, “PiS, grając tak ostro, musiał wszystko postawić na jedną kartę”. - Musiał wywołać nieprawdopodobne emocje, mówić wszystkimi swoimi kanałami propagandowymi, wszystkimi kanałami przekazu, że SAFE równa się zdrada - wskazał.
Bo, "SAFE w większości ludziom, którzy nie są bardzo mocno zaangażowani w politykę, kojarzył się z projektem, który miał na celu wzmocnienie polskiej armii". - Jeszcze jesienią za SAFE opowiadał się Mariusz Błaszczak. W związku z tym trzeba było tak nakręcić emocje, żeby ten wyborca PiS-u czy w ogóle szeroko rozumianej prawicy, uznał, że tak naprawdę podpis byłby zdradą narodową - opisywał gość Karoliny Lewickiej.
Źródło: PAP/TOK FM