Komu jest na rękę "zaoranie" Polski 2050? W TOK FM padła śmiała teza
- Trwa proces "zaorywania" Polski 2050 przez Donalda Tuska - tak sytuację z wyborami w partii Szymona Hołowni komentował w TOK FM Karol Karski z PiS. - Czyli premier zaatakował nam serwery?Jak Boga kocham, nie wiem, jak politycy zawsze dochodzą do Tuska - ripostowała gościni "Wyborów w TOKu" Adriana Porowska z Polski 2050.
- W piątek Polska 2050 miała zdecydować ws. powtórki wyborów na szefa ugrupowania, spotkanie zostało jednak przerwane;
- Adriana Porowska z Polski 2050 tłumaczyła w TOK FM, dlaczego nie doszło do podjęcia kluczowej decyzji;
- - Koalicja rządowa jest stabilna niezależnie od tego, kto będzie szefował partii - przekonywała gościny "Wyborów w TOKu".
Coraz więcej emocji budzą wybory nowego szefa Polski 2050. W piątek Rada Krajowa miała podjąć decyzję, czy głosowanie zostanie powtórzone w całości, czy tylko druga tura, ze względu na problemy techniczne. Według doniesień medialnych piątkowe spotkanie członków Polski 2050 zostało przerwane, bo "głosowania nie szły po myśli założyciela partii Szymona Hołowni". Te rewelacje komentowała w TOK FM Adriana Porowska z Polski 2050.
- Przegłosowaliśmy 7 z 11 punktów i doszliśmy do momentu, w którym jeden z prawników przedstawił analizę, gdzie okazało się, że nie mamy odpowiednich procedur. Nasi prawnicy zaczęli robić różne wykładnie prawne, ale po pięciu godzinach obrad, ja sama już nic z tego nie rozumiałam. Dlatego umówiliśmy się, że prawnicy wypracują jedną koncepcję, którą potem przedstawią - wyjaśniła posłanka Polski 2050 w "Wyborach w TOKu".
- Pani poseł, koncepcje były przecież dwie: albo powtarzacie tylko drugą turę, albo wybory szefa w całości i wówczas mógłby startować w nich Szymon Hołownia. A ten ponoć miał być "zmęczony i zirytowany i dlatego wylogował się ze spotkania". Czy to jest prawda, że koncepcja Hołowni przegrała? - dopytywała prowadząca audycję Dominika Wielowieyska. - Nie. Nawet do tego momentu nie doszliśmy - odparła Porowska.
Zapytana, czy nie ma poczucia, że mimo wszystko jest to kompromitacja, zaprzeczyła i dodała, że "trzeba sprawdzić wszystkie dokumenty, bo cały proces musi odbyć się zgodnie z procedurami".
Wewnętrzne napięcia w Polsce 2050 zagrożeniem dla rządzącej koalicji?
Prowadząca "Wybory w TOKu" zapytała posłankę KO Dorotę Łobodę, czy wewnętrzne problemy w Polsce 2050 mogą zagrozić rządowej koalicji.
- Czym innym są wewnętrzne wybory przewodniczącego czy przewodniczącej partii, a czym innym nasza codzienna współpraca w koalicji. Chcielibyśmy oczywiście, żeby wewnętrzne problemy zostały jak najszybciej przezwyciężone, ale nie wpływa to na pracę ministrów, choć cała sytuacja jest trudna - odparła Łoboda. Posłanka podkreśliła, że jest przekonana, iż niezależnie, kto finalnie wygra walkę o przywództwo w Polsce 2050, będzie wspierał działania rządu.
Innego zdania był poseł PiS Karol Karski, który żartował, że zamiast Trzeciej Drogi będzie to Ostatnia Droga. Gość TOK FM zaznaczył, że "można się naigrawać z całej tej sytuacji, dopóki człowiek sobie nie uświadomi, że ta partia współrządzi Polską". - Można się zastanawiać, komu to wszystko służy, a tak naprawdę służy Donaldowi Tuskowi, bo cały czas trwa proces "zaorywania" Polski 2050 - stwierdził polityk PiS.
- Ja jestem krótko w polityce, ale jak to jest, że zawsze politycy dochodzą do Donalda Tuska w naszych wewnętrznych wyborach, jak Boga kocham, nie rozumiem i nie mam pojęcia - zripostowała posłanka Polski 2050. Karski wyjaśnił, że to gra na proces dezintegracji Polski 2050.
- To pan premier zaatakował nam serwery? - dopytywała Porowska.
- Rozumiem, że nie chce pani przyznać, że się źle dzieje - odparł Karski.
Tezę posła PiS poparł Łukasz Rzepecki z Konfederacji. - Wczoraj Szymon Hołownia wylogował się ze spotkania, liczę na to, że wyloguje się na stałe z polityki - zaznaczył. Na te słowa natychmiast zareagowała posłanka Polski 2050. - Ja panu życia politycznego w pana partii nie ustawiam, więc jakby mógł się pan zastanowić troszeczkę nad tym, co pan mówi - stwierdziła oburzona.
- Proszę mi nie mówić, co ja mam mówić. Hołownia został oszukany przez Donalda Tuska, bo miał zostać prezydentem. Od lipca, kiedy spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim, Tusk postawił tamę i powiedział, że Hołownia z tej rozgrywki żywo wyjść nie może. Ta dezintegracja i totalny rozłam na naszych oczach pokazuje, że to nie jest Polska 2050 tylko Cyrk 2026. To jest nic innego, jak walka o ostatnie okruchy, bo wszyscy w tym ugrupowaniu szukają już szalupy ratunkowej. To jest Titanic, który zderzył się z górą lodową, a Tusk jest zadowolony i teraz może się zająć Lewicą i PSL, bo przystawki są zjadane przez niego, tak jak były przez Kaczyńskiego - stwierdził Rzepecki.
Na koniec zaciętej dyskusji prowadząca "Wybory w TOKu" zapytała, czy część posłów Polski 2050 będzie jednak chciała przejść do opozycji. - Koalicja jest stabilna, niezależnie od tego, kto będzie partią rządził. Cały czas ciężko pracujemy. Też chcielibyśmy zgodnie z procedurami wybrać przewodniczącego naszej partii - podkreśliła Porowska.
Posłowie PiS i Konfederacji żartowali, że może "zdążą jeszcze do końca kadencji".
- Zasmucę panów. Kompletnie mnie nie interesuje panów zdanie na temat naszych wyborów - skwitowała Porowska.
Źródło: TOK FM/ Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl