Sikorski odpowie na "zaczepki" Bielana? "Trafiła kosa na kamień"
- Niestety widać, że Pałac Prezydencki robi wszystko, żeby osłabić i ośmieszyć rząd Donalda Tuska. Teraz padło na oskarżenia wobec Radosława Sikorskiego, ale trafiła kosa na kamień - tak konflikt na linii prezydent - MSZ skomentował w TOK FM wicenaczelny Gazety Wyborczej Roman Imielski.
- Iskrzy na linii Prezydent - rząd. Adam Bielan publicznie obraził Radosława Sikorskiego, a prezydent Nawrocki wyśmiewał się ze zdjęć szefa MSZ;
- W ocenie Romana Imielskiego od początku było wiadomo, że Pałac Prezydencki będzie grał na osłabienie rządu Tuska;
- - PiS nienawidzi Sikorskiego od 2007 roku, kiedy odszedł do PO - przypomniał w TOK FM Imielski.
Zaostrza się spór na linii ministerstwo spraw zagranicznych - prezydent. W środę dojdzie do ważnego spotkania dotyczące tego, jak mają wyglądać wzajemne relacje i współpraca, by nie dochodziło do konfliktów. O tym debatować będą szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz i wiceszef MSZ Marcin Bosacki.
Oliwy do ognia dolał jeszcze europoseł PiS Adam Bielan, który na antenie Polsat News obraził wicepremiera i szefa MSZ Radosława Sikorskiego, mówiąc, że zna go z dawnych czasów i nie traktuje go do końca poważnie, bo wie, że Sikorski czasem mówi "rzeczy głupie". Bielan przywołał historię z 2008 roku, kiedy Sikorski miał być rzekomo pod wpływem środków odurzających i obrażać na oficjalnej kolacji ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z kolei prezydent Karol Nawrocki niepochlebnie odniósł się do albumu fotograficznego Radosława Sikorskiego z wizyty w Waszyngtonie.
W ocenie wicenaczelnego Gazety Wyborczej Romana Imielskiego to po prostu wygląda bardzo źle. I jak dodał, tak miało wyglądać. - Taka jest strategia Pałacu Prezydenckiego od samego początku i ona nie dotyczy tylko polityki zagranicznej, ale dotyczy również polityki wewnętrznej. Było to jasne, biorąc pod uwagę, jaki charakter ma Karol Nawrocki, kim się otoczył, bo Adam Bielan był taką szarą eminencją tej ekipy od dawna. Zawsze był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego, więc, że to starcie było jasne - stwierdził Imielski w TOK FM.
Gość "Wywiadu Politycznego" zaznaczył, że nie dziwi go nawet niski poziom tych słownych przepychanek. - Patrząc na przeszłość Karola Nawrockiego, było jasne od początku, że to będzie polityczna kibolska ustawka. Natomiast Radosław Sikorski jest znienawidzony w PiS od 2007 roku, kiedy przeszedł do PO, bo publicznie oskarżył Jarosława Kaczyńskiego i czołowych polityków PiS, że forują Antoniego Macierewicza, który działa na szkodę Polski - przypomniał Imielski.
Wicenaczelny "GW" stwierdził, że tego typu wypowiedzi Bielana "to już jest polityczne szambo", a wpisy Nawrockiego, "który nabijał się w mediach społecznościowych ze zdjęć Sikorskiego pod Białym Domem" również wysokich lotów nie są.
- Należy tylko ubolewać, bo polityka międzynarodowa, a szczególnie relacje z Białym Domem powinny być wyjęte ze sporu politycznego. Prawdę mówiąc, jeżeli popatrzymy na czas kohabitacji Andrzeja Dudy z rządem Donalda Tuska, to się udawało, czego symbolem była wspólna wizyta w USA jeszcze za czasów prezydentury Bidena. Teraz o takiej współpracy nie ma mowy - podkreślił Imielski.
Rozmówca Karoliny Lewickiej nie miał wątpliwości, że celem Pałacu Prezydenckiego jest jak najszybsze osłabienie rządu Tuska, ośmieszanie i dezawuowanie go, do tego przejmowanie narracji, że to prezydent robi "prawdziwą i wielką politykę z prawdziwym przywódcą, czyli Donaldem Trumpem, a Europa nas nie interesuje".
- Wracając do tego zwarcia, to spotkało się dwóch fighterów i kosa trafiła na kamień, znając Sikorskiego, to on "nogi nie odstawi", bo zapewne odpowie na te zaczepki. Choć uważam, że takich utarczek słownych w ogóle być nie powinno. Patrzą na to Polacy i nasi zachodni partnerzy, więc nie ma co ukrywać, że takie publiczne kuksańce są nie na miejscu - skwitował Imielski.
Źródło: TOK FM