,
Obserwuj
Polityka

"Stress test" dla koalicji rządzącej. "To będzie mikrogamechanger'"

Koprz
3 min. czytania
09.10.2025 12:27

Polskę 2050 czeka rozczłonkowanie - mówił w Poranku TOK FM Andrzej Bobiński z "Polityki Insight". Jego zdaniem posłowie z tej partii staną się bazą dla nowej partii, która powstanie w 2026 roku.

Donald Tusk
Donald Tusk
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stanie się Polską 2050 Szymona Hołowni;
  • Czy w przyszłym roku powstanie nowa partia.

Szymon Hołownia ma 13 listopada zrzec się funkcji marszałka Sejmu. Stawia jednak warunek, że zrobi to, jeśli dostanie fotel wicemarszałka, a jego partia Polska 2050 - stanowisko wicepremiera. To jednak nie zostało ustalone w umowie Koalicji 15 października, dlatego ta kwestia może stać się zarzewiem sporów w obozie rządzącym.

- Spodziewam się, że koniec końców strony dojdą do porozumienia. Tylko zastanawiam się, na ile jesteśmy w sytuacji negocjacyjnej, a na ile w takiej, która wynika z braku doświadczenia Polski 2050 i jej liderów - mówił w Poranku TOK FM Andrzej Bobiński z "Polityki Insight".

Sytuację wokół Polski 2050 rozmówca Karoliny Lewickiej nazwał "dużym bałaganem medialnym". - Ale na ile jest to rozpisany i przemyślany plan Szymona Hołowni oraz jego ludzi? A na ile to jest tak, że on w pewnym momencie doznał politycznego załamania nerwowego po przegranej w wyborach prezydenckich i teraz widzimy chaos wynikający z jego niestabilności emocjonalno-politycznej? - rozważał i przyznał, że nie zna na te pytania odpowiedzi.

Ocenił, że Polskę 2050 czeka "rozczłonkowanie", ale dopiero na początku przyszłego roku. - Natomiast teraz Szymon Hołownia jeszcze próbuje ze wszystkich sił trzymać swoich posłów razem po to, żeby jak najwięcej wynegocjować (w obozie rządzącym - przyp. red.) - tłumaczył Bobiński. Nie wykluczył też możliwości, że część posłów Polski 2050 utworzy nowe koło w Sejmie.

Prognozował jednocześnie, że między styczniem a czerwcem 2026 roku powstanie nowa partia, dla której bazą będzie wspomniane koło poselskie. - Myślę, że tu jest mikrogamechanger - powiedział rozmówca Karoliny Lewickiej.

"Stress test" dla koalicji rządzącej

Drugi z gości Poranka TOK FM - Tomasz Żółciak z money.pl - stwierdził, że sytuacja, w jakiej znalazła się koalicja rządząca, to "polityczny stress test". - On chyba niewidocznym tuszem został wpisany jako mały punkcik do tej części umowy koalicyjnej, która mówi o rotacji marszałka Sejmu. Jeśli ktoś zakładał, że to pójdzie gładko i bezproblemowo, to grubo się mylił - powiedział dziennikarz.

Jego zdaniem po zwycięstwie w wyborach, na fali hurraoptymizmu, politycy KO, Trzeciej Drogi i Lewicy skonstruowali umowę koalicyjną, w której "zabrakło perspektywicznego myślenia wykraczającego poza pierwszą połowę kadencji Sejmu”.

- Tak Polska 2050 zachłysnęła się marszałkiem Hołownią i wizją, że przez dwa lata będzie Sejmflix, iż zapomniała ustawić pewne rzeczy na potem. Bo jest ten zapis w umowie, że Hołownia jest marszałkiem do 13 listopada, a później zostaje nim Włodzimierz Czarzasty. Ale przecież było do przewidzenia, że po tej rotacji Lewica będzie przeszacowana, bo będzie miała wicepremiera i marszałka - opisywał Tomasz Żółciak i dodał, że dopiero dzisiaj Polska 2050 zorientowała się, iż nastąpi nierównowaga w rozdziale stanowisk partii koalicyjnych.

W ocenie Andrzeja Bobińskiego stało się tak, bo Szymon Hołownia był przekonany, że zostanie prezydentem. - Miał dwuletni horyzont myślenia. Wszystko, co było negocjowane do tamtej umowy, było ustawione pod wybory prezydenckie. A co będzie później, będzie się martwił po wyborach prezydenckich. To z kolei prowadzi mnie do hipotezy, że to (obecna sytuacja Polski 2050) jest wynikiem braku doświadczenia Hołowni i jego partii - podsumował redaktor "Polityki Insight".

Źródło: TOK FM