To usłyszał Mentzen podczas posiedzenia RBN. Generałowie byli "bardzo dosadni"
Dziennikarze w programie "W Kuluarach" na antenie TVN24 ujawnili kulisy Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanej po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Według relacji generałowie Wojska Polskiego "bardzo dosadnie" wytłumaczyli Sławomirowi Mentzenowi, dlaczego nie powinien krytykować kosztów operacji zestrzelenia maszyn.
- Według relacji opisanych w programie "W Kuluarach" generałowie Maciej Klisz i Wiesław Kukuła stanowczo wytłumaczyli, Sławomirowi Mentzenowi, dlaczego koszty operacji zestrzelenia dronów są drugorzędne wobec ochrony życia obywateli;
- W programie zwrócono uwagę także na emocjonalną, ale poważną postawę prezydenta Karola Nawrockiego podczas posiedzenia Rady;
- Reakcje międzynarodowe były zróżnicowane - NATO i europejskie stolice zadeklarowały wsparcie, podczas gdy Donald Trump łagodził ocenę incydentu, co kontrastowało z podejściem amerykańskich dowódców.
"Jesteśmy zmuszeni podrywać bardzo drogie F-16 i sojusznicze F-35 strzelające rakietami za ponad 1 mln dolarów, żeby zestrzeliwać drony za kilkadziesiąt tysięcy dolarów" - napisał w środę Sławomir Mentzen w swoich mediach społecznościowych.
Dzień później, we czwartek, polityk reprezentował Konfederację podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W obradach, oprócz przedstawicieli klubów parlamentarnych uczestniczyli członkowie rządu, kancelarii prezydenta, a także dowódcy Wojska Polskiego - gen. dyw. Maciej Klisz i gen. Wiesław Kukuła.
Wtedy - jak relacjonowano w programie "W kuluarach", generałowie Klisz i Kukuła mieli "bardzo dosadnie" wytłumaczyć Mentzenowi, "co się wydarzyło i dlaczego cena nie gra roli, gdy po drugiej stronie jest życie Polek i Polaków". Jak podkreślali wojskowi, mają "delikatnie mówiąc, szerszą wiedzę na ten temat” i decyzje wojska były konieczne.
"Nawrockim trzęsło"
Podczas programu rozmawiano także o postawie prezydenta Karola Nawrockiego. Jak opisywano, jeden z ministrów mówił, że "Nawrockim trzęsło i było widać przejęcie", ale podkreślał również "pełną powagę" głowy państwa.
Równolegle europejskie stolice konsultowały sytuację z Warszawą. "Do czwartku padały kolejne deklaracje, kto z czym może pomóc" - przypomniała Wójcikowska. Po 48 godzinach oświadczenie wydał sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Na tle tych reakcji wyróżniało się stanowisko USA. Prezydent Donald Trump powiedział o rosyjskich dronach w Polsce, że "to mogła być pomyłka". W resorcie dyplomacji - jak relacjonowali dziennikarze - usłyszano, że "najmniej chętnym do bycia twardym wobec Rosji, jeśli chodzi o Amerykę (…) jest właśnie sam prezydent Donald Trump". Piotr Kraśko zaznaczył jednak, że amerykańscy dowódcy "są przekonani o wadze sojuszu i rozumieją, że USA muszą być zaangażowane w Europie". Podkreślił także duże zainteresowanie amerykańskich mediów sytuacją w Polsce.
Rosyjskie drony nad Polską
W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Jak podkreśliło, "jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli". Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone; po raz pierwszy samoloty NATO walczyły z potencjalnym zagrożeniem w przestrzeni powietrznej Sojuszu. Szczątki maszyn odnaleziono w kilkunastu lokalizacjach na terenie kraju, głównie w województwie lubelskim.
Posłuchaj:
Źródła: TVN24/PAP/ Katarzyna Rogowska - tokfm.pl