Nowa "wrzutka wyborcza" PiS z emeryturami. Ekspertka odsłania kulisy. "W strachu przed strajkami"
- Porozumienie NSZZ 'Solidarność' z rządem jest historyczne. Niedługo pojawi się projekt ustawy o zaprzestaniu wygaszania emerytur pomostowych. Pracownicy pracujący w szczególnie ciężkich warunkach będą przechodzić na wcześniejszą emeryturę - powiedział przewodniczący NSZZ 'Solidarność' Piotr Duda. A Jarosław Kaczyński dodał, że 'po rozmowach z NSZZ 'Solidarność' droga do emerytur stażowych jest otwarta'. Warto wyjaśnić, że emerytury stażowe zakładają, iż będzie można odejść z pracy po przepracowaniu odpowiedniego okresu (innego dla kobiet i mężczyzn), niezależnie od wieku danego pracownika.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Dr Janina Petelczyc ze Szkoły Głównej Handlowej tłumaczyła, że obie te kwestie trzeba zdecydowanie rozróżnić. - Zapewne emerytur stażowych nie ma w tym porozumieniu, aczkolwiek jeśli prezes Jarosław Kaczyński mówi o tym w czerwcu 2023 roku, to ewidentnie jest to temat wyborczy - wskazała ekspertka. Szczególnie, że choć związki zawodowe zabiegają o to (najbardziej OPZZ) od 2012 roku, to przez osiem lat rządów PiS nic w tej kwestii się nie działo.
Głośniej mówiło się za to właśnie o emeryturach pomostowych (te przysługują osobom, które wykonywały prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze). - OPZZ zorganizowało nawet manifestację, do której dołączyło Forum Związków Zawodowych. Powstał nawet zespół roboczy w tej sprawie, ale - z tego co wiem - przedstawiciele NSZZ 'Solidarności' nie przychodzili na jego posiedzenia. Pojawiło się zatem zagrożenie strajkiem w niektórych branżach. Dlatego pewnie uwzględniono to w porozumieniu, ale najciekawsze, że z 'Solidarnością', a nie z OPZZ - wyjaśniała gościni TOK FM.
Dlatego, zdaniem ekspertki, oba tematy są 'wrzutką przedwyborczą'. - Mimo to nie odbierałabym tu zasług, ale nie NSZZ 'Solidarności', ale OPZZ. Wydaje mi się, że w strachu przed tymi strajkami do porozumienia doszło - podsumowała dr Janina Petelczyc.