"Ryzykowna gra" Donalda Tuska. "Cena może być bardzo wysoka"
Po marszu 4 czerwca to opozycja, a konkretnie Koalicja Obywatelska i Donald Tusk przejęli w kraju polityczną inicjatywę. Jednak sam lider PO coraz bardziej zaskakuje. Donald Tusk zamieścił w niedzielę na Twitterze nagranie, którego tematem była polityka migracyjna rządu Prawa i Sprawiedliwości.
- Oglądamy wstrząśnięci sceny z brutalnych zamieszek we Francji. I właśnie teraz Kaczyński przygotowuje dokument, dzięki któremu do Polski przyjedzie jeszcze więcej obywateli z państw takich jak - cytuję: Arabia Saudyjska, Indie, Islamska Republika Iranu, Katar, (Zjednoczone) Emiraty Arabskie, Nigeria, czy Islamska Republika Pakistanu - mówił były premier. We wtorek w sieci pojawiło się kolejne, podobne nagranie lidera PO.
Kontrowersyjne nagranie Tuska w sprawie imigrantów. PO ściga się z PiS? 'Grube nieporozumienie'
- Donald Tusk prowadzi ryzykowną grę i zobaczymy, jaki będzie finał. To wprowadza zamęt w szeragach opozycji - mówił w TOK FM prof. Antoni Dudek, historyk i politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Autor kanału "Dudek o Historii" na Youtube przestrzegał, że takie kontrowersyjne wypowiedzi mogą pozwolić pozyskać wyborców z centrum, jednak cena takiego działania może być wysoka. - Bo wielu można stracić. Co więcej, możliwość utworzenia koalicyjnego rządu opozycji po wyborach może przestać być tak oczywista. Już słychać komentarze polityków Lewicy, dla których taka retoryka wobec migrantów jest nie do przyjęcia. Dlatego ten strategiczny cel, czyli sformowanie rządu po wyborach, może okazać się niemożliwy do realizacji - przestrzegał gość Macieja Kluczki w "Wywiadzie Politycznym".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Skąd taki pomysł na prowadzenie kampanii? Według profesora Dudka, Donald Tusk próbuje ograć Jarosława Kaczyńskiego jego własną bronią. - Najpierw wdał się w populistyczną licytację. Gdy PiS zaproponował waloryzację 500 plus, to Tusk powiedział: sprawdzam i zaapelował, żeby wprowadzić ją jak najszybciej. Wcześniej, gdy PiS ogłosił kredyt 2 procent na mieszkania, to on obiecał pożyczkę na 0 procent. Teraz mamy migrantów. Nie zdziwię się, jak za chwilę Tusk będzie mówił o agenturze rosyjskiej w otoczeniu Kaczyńskiego. A potem stwierdzi, że pod rządami PiS nasza gospodarka zbyt uzależniła się od Niemiec, żeby na koniec dowodzić, że polityka zagraniczna ich rządów jest zbyt zależna od USA - prognozował ekspert.
Choć to - zdaniem Dudka - niezwykle ryzykowne chwyty. - Tusk być może doszedł do wniosku, że inaczej nie pokona Kaczyńskiego. Jako jedyny zaczął grać niekonwencjonalnie. Być może pomogą utrzymać to, co się udało, czyli wyrównanie w sondażach dla obu partii na poziomie powyżej 30 procent. I zacznie się mijanka, co jest celem Tuska. Ale cena może być wysoka - podsumował prof. Antoni Dudek.