Kontrola NIK w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Chodzi o tzw. "aferę wizową"
"Najwyższa Izba Kontroli właśnie rozpoczęła działania kontrolne w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z tzw. 'aferą wizową'" - przekazała Izba na platformie X.
Jak wskazała NIK, "działania kontrolerów mają na celu zweryfikowanie wszystkich faktów, okoliczności oraz nieprawidłowości, które - zgodnie zarówno z informacjami medialnymi, jak i treściami pism składanych do NIK - mogły wystąpić w tym resorcie".
"Izba dołoży wszelkich starań, aby opinia publiczna zapoznała się ze szczegółami powyższej sprawy. Wszelkie ustalenia zostaną sformułowane w całkowitej zgodzie z obecnymi procedurami oraz konstytucyjnymi i ustawowymi uprawnieniami NIK" - poinformowano w komunikacie.
Nawet kilkaset tysięcy osób z Azji i Afryki kupiło polską wizę
Afera wizowa wybuchła pod koniec sierpnia. 31 sierpnia premier Mateusz Morawiecki odwołał Piotra Wawrzyka z funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Wówczas jako powód tej decyzji - podano - był "brak satysfakcjonującej współpracy". Później na jaw wyszły ustalenia "Wyborczej" i Onetu o "bollywoodzkiej" ekipie, której przyznawano na preferencyjnych warunkach wizy. Za łapówki i bez weryfikacji do Polski mogło trafić nawet kilkaset tysięcy osób z Azji i Afryki.
We wrześniu szef MSZ Zbigniew Rau, odnosząc się do sprawy, mówił: Nie ma żadnej afery. Jak spojrzeliśmy na dane, to wystarczy wskazać, że my w Polsce w roku 2022 r., wydawaliśmy tyle wiz schengenowskich, które odpowiadają proporcji: na tysiąc mieszkańców Polski wydaliśmy niecałe dwie wizy. W tym samym czasie, nasi partnerzy francuscy na 1000 mieszkańców wydawali 20 wiz, a Niemcy - 10 wiz". Jak dodał, zgodnie z oświadczeniem prokuratury służby zainteresowały się nieprawidłowościami dotyczącymi wydania ok. 200 dokumentów. Porównał to do skali 2 mln wiz, które Polska wydała w ciągu ostatnich 30 miesięcy, z czego ponad 1,5 mln przyznano Ukraińcom i Białorusinom.
Debata w Parlamencie Europejskim
We wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się debata. - To, co dzieje się w państwach Schengen, wpływa na wszystkich. Dlatego domniemane przypadki korupcji w polskim systemie wizowym są bardzo alarmujące - mówił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Margaritis Schinas.
- Jeżeli obywatele z krajów trzecich uzyskują prawo do poruszania się po obszarze Schengen bez respektowania i poszanowania odpowiednich procedur, to oznaczałoby to pogwałcenie ustawodawstwa europejskiego, przede wszystkim europejskiego kodeksu wizowego - zaznaczył.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>