Marsz Niepodległości. Reporter zwraca uwagę na transparenty. "Uważni wypatrzą"
Tegoroczny Marsz Niepodległości rozpoczął się ok godz. 14., a z Ronda Romana Dmowskiego ruszył przed godz. 15 i przeszedł pod hasłem 'Jeszcze Polska nie zginęła'. W tłumie widać było wiele biało-czerwonych flag, dostrzec można również transparenty z wizerunkiem Chrystusa, plakaty antyaborcyjne, transparenty klubów 'Gazety Polskiej' czy krzyże celtyckie.
Reporter TOK FM Tomasz Fenske, który od lat relacjonuje Marsz Niepodległości, przyznał, że elementów rasistowskich czy ksenofobicznych w tłumie uczestników marszu nigdy nie brakowało. Podobnie było i w tym roku. - Sam widziałem grupę niosącą baner 'Defend White Europe', czyli 'broń białej Europy', obok szli ludzie z banerem z krzyżem celtyckim, ludzie skupieni wokół Narodowego Odrodzenia Polski. To jest margines, ale widoczny i głośny - podkreślał Tomasz Fenske, który nagranie, na którym widać wspomniany baner, zamieści w serwisie X.
Fenske podkreślił, że nie dostrzegł żadnej reakcji ze strony policji. - Zdarza się, że takie banery są rozwijane na chwilę, czasem policjantów nie ma w okolicy. W tym przypadku interwencji nie widziałem - relacjonował na antenie TOK FM.
Z jego relacji wynika jednak, że na marszu było dość spokojnie - w porównaniu np. z marszami z lat ubiegłych. Podobne komunikaty płyną z warszawskiego ratusza, który liczbę uczestników oszacował na ok. 40 tys.
Konfederacja na Marszu Niepodległości
Tomasz Fenske przyznał, że na marszu widać było polityków Konfederacji, którzy mieli też własny autobus. - Nieśli dość 'intrygujący' baner z napisem 'polexit' i krzyżykiem obok - opowiadał, wskazując, że jeszcze w czasie kampanii wyborczej politycy tej partii się od tego hasła odżegnywali.
Dr Przemysław Witkowski, adiunkt w Collegium Civitas i badacz ruchów ekstremistycznych zwracał uwagę, że liderzy Konfederacji nie cieszą się jakimś szalonym poparciem nacjonalistycznych, często sfaszyzowanych dołów. - Słychać było okrzyki obraźliwe dla Krzysztofa Bosaka (polityk Konfederacji przemawiał na początku marszu - red.) ze strony nacjonalistycznej kolumny czy dawnego czarnego bloku - podkreślał na antenie TOK FM.