Zaprzysiężenie nowego rządu Morawieckiego. "Nawet w PiS budzi śmiech"
W PiS 'doskonale zdają sobie sprawę ze śmieszności tego przedsięwzięcia'
Jako, że przeciw Prawu i Sprawiedliwości są zwrócone wszystkie pozostałe ugrupowania w Sejmie, nowy rząd Morawieckiego praktycznie nie ma szans na przetrwanie dłużej niż dwa tygodnie, czyli do dnia głosowania nad wotum zaufania, przez co zresztą zyskał miano 'rządu dwutygodniowego'.
Zarówno politycy, jak i wyborcy dotychczasowej opozycji wiedzą, że poniedziałkowa uroczystość jest tylko częścią politycznego teatru. Czy rozumieją to także wyborcy PiS? Jak stwierdził na antenie TOK FM Wojciech Szacki z Polityki Insight, PiS zdołał już przyzwyczaić ich do tego, że nie zawsze działa zgodnie z logiką. - Oni wiele zniosą - ocenił gość 'Popołudnia Radia TOK FM'.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Natomiast w samym PiS - jak ujawnił Szacki - proces formowania rządu przez Mateusza Morawieckiego 'budzi śmiech'. - Jeden z moich rozmówców pisał mi niedawno, że powstaje rząd gimbazy z KPRM. I tego typu epitety i dowcipy słyszy się również ze strony polityków PiS. Także oni doskonale zdają sobie sprawę ze śmieszności tego przedsięwzięcia, a mimo tego w to brną - podkreślił analityk w rozmowie z Adamem Ozgą.
Gość popołudniowej audycji wskazał też, dlaczego - w jego ocenie - Jarosław Kaczyński wybrał do wypełnienia tej straceńczej misji właśnie Mateusza Morawieckiego. - Być może chce premiera przetestować i sprawdzić, czy jest w stanie znieść każde upokorzenie, zrobić wszystko dla dobra partii. Kaczyński powiedział niedawno, że jego następca musi przejść próbę ognia i lodowatej wody. Być może jest to jedna z tych prób - skomentował Wojciech Szacki w rozmowie w TOK FM.
Kaczyński 'reżyseruje kiepską sztukę'. Jak skróci czas do powołania Tuska? Miller podpowiada