advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Lekcje religii nadal w szkołach? Nowa ministra zaskakuje

tokfm.pl/PAP
3 min. czytania
13.12.2023 15:52
Lekcje religii pozostaną w szkołach? O to została zapytana Barbara Nowacka w pierwszym dniu swojego urzędowania na stanowisku ministry edukacji. Jej odpowiedź mogła niektórych zaskoczyć, bo wskazała, że "nie wyobraża sobie bez kontaktu z episkopatem dokonywania zmian".
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

W środę rano Andrzej Duda powołał rząd Donalda Tuska. Od razu po zaprzysiężeniu jego ministrowie ruszyli do resortów, by przejąć obowiązki od swoich poprzedników. Po przybyciu do Ministerstwa Edukacji nowa minister Barbara Nowacka przedstawiła na konferencji prasowej plany resortu na najbliższy czas.

Poinformowała, że planowane są podwyżki dla nauczycieli o 30 proc., także dla tych w przedszkolach. - Podwyżki będą od 1 stycznia, natomiast one 1 stycznia nie dadzą rady wpłynąć do kieszeni nauczycieli. Ponieważ będzie budżet uchwalony z pewnym opóźnieniem, czyli gdzieś tam luty, tak zakładamy, ale oczywiście będzie to z wyrównaniem - mówiła.

Zapowiedziała również, że będzie uważnie przyglądać się programom nauczania, które "wymagają odchudzenia". Dodała, że zajmie się także kwestią prac domowych. - Oczywiście, rewolucja też jest niemożliwa i zapewniam nauczycieli, że nie nastąpi to z dnia na dzień, ale korzystając z tego miejsca, z tego dnia, chciałabym zaapelować do wszystkich nauczycielek i nauczycieli, szczególnie szkół podstawowych, żeby w tym roku, na zbliżające się święta (Bożego Narodzenia) dali dzieciakom wolne od prac domowych" - zaapelowała. - Myślę, że to dobry początek, dobry start i dobry oddech. A my zajmiemy się tym, żeby program nauczania był tak odchudzony, by bez nadmiernej ilości prac domowych, było po prostu wszystkim w szkole dobrze - zaznaczyła minister.

Barbara Nowacka powiedziała, że duża reforma edukacji "to jest kwestia nie miesiąca, nie pół roku, tylko kolejnych lat szkolnych". - Tak, żeby wszyscy mogli się z tym oswoić, żeby był też czas na przygotowanie dobrych podręczników, bez których też nauczycielom jest ciężko pracować - wyjaśniła.

Lekcje religii i HIT pozostaną w szkołach?

Zapytana o przyszłość przedmiotu historia i teraźniejszość, nowa minister edukacji stwierdziła, że "w tej formule, z tym podręcznikiem, nie wyobraża sobie funkcjonowania przedmiotu HiT".

Pytana zaś o lekcje religii w szkołach Nowacka zapewniła, że "nie wyobraża sobie bez kontaktu z Episkopatem dokonywania zmian". - Uważam też, że patrząc na to, jak obciążona jest dzisiaj młodzież, jak wiele przed nimi zadań, jak wiele trudów, jak wiele często pracy, godzinna lekcji religii, finansowana z budżetu państwa - to jest moje zdanie osobiste - jest w zupełności wystarczająca na ten czas - oceniła. - To jest model, który będę proponowała - dodała.

- Chciałaby też, by decyzje w szkołach mogli poodejmować rodzice i samorządy, bo może być sytuacja, że ktoś powie, że im zależy na większej liczbie godzin. Natomiast uważam, że z budżetu państwa, przy takich obciążeniach, w tym przede wszystkim obciążeniach młodych osób, trzeba wyrównać ilość lekcji religii w porównaniu z lekcjami chemii, biologii, fizyki, które wydają mi się znacznie bardziej potrzebne do współczesnego świata w szkole, by dawać wiedzę. Zajęcia formatywne bardzo często mogą być zajęciami fakultatywnymi" - powiedziała.

Zdaniem Nowackiej, ocena z religii nie powinna być wliczana do średniej ocen "ponieważ nie jest oceniająca wiedzę, tylko oceniająca formację i wiarę". - Nie wydaje mi się to właściwe, nie wydaje mi się to równościowe - dodała. Zaznaczyła, że będzie prosiła o przesunięcie lekcji religii na pierwszą lub ostatnią lekcję. - Gdy jest to jedna godzina jest to znacznie prostsze - oceniła nowa ministra edukacji.

'Ksiądz popłynął na maksa'. Nastolatki czytają zeszyty do religii. 'Podprogowy wjazd z zabobonami'