Kaczyński chce nowych wyborów. Ekspert wskazuje na czarny scenariusz. "To mój koszmar"
W czwartek Jarosław Kaczyński powiedział, że za rządów Donalda Tuska sytuacja w Polsce jest "nadzwyczajna". - Wyjściem jest okres przejściowy, oczywiście z nowym rządem i następnie wybory. Inaczej tego się nie da rozwiązać - mówił. Dopytywany, o jakie rozwiązania chodzi, stwierdził, że "mamy sytuację nadzwyczajną i konstytucja właściwie przestała praktycznie obowiązywać". - W związku z tym można zastosować różne metody - dodał prezes PiS.
Politolog prof. Leszek Koczanowicz w TOK FM nazwał tę wypowiedź "dramatyczną". - Wygląda, jakby się wszystko w Polsce rozpadało i potrzebne są jakieś dramatyczne środki. Uważam, że ta wypowiedź jest na wyrost i jest głównie skierowana do rządzącej koalicji. Ma ich chyba przestraszyć albo sprowokować. Bo jak teraz można dokonać takich (przyspieszonych - przyp. red.) wyborów? Musiałaby być jakaś gigantyczna determinacja prezydenta Dudy, a trudno uwierzyć, żeby podjął wysiłek prowadzący do rozpadu istniejącego układu politycznego. To absurd – mówił w audycji "Pierwszy Program" ekspert z Uniwersytetu SWPS.
"Strategia opukiwania młotem"
Rozmówca Wojciecha Muzala ocenił, że Jarosław Kaczyński "dramatyzuje", bo liczy, że "coś wreszcie się stanie, coś pęknie". - To jest strategia opukiwania młotem. Walenia nim w ścianę z nadzieją, że w pewnym momencie jakieś rysy się na niej pojawią i zacznie coś pękać. Ale to jest rozpaczliwa strategia, jeśli myślimy o normalnym państwie demokratycznym – podkreślił.
Zdaniem eksperta Kaczyński i jego partia nadal są w szoku po przegranych wyborach. A to przekłada się na "chaotyczne ruchy", jakie wykonuje PiS. - Ta partia nie wie, jaką chce być opozycją. Dziwne i niepokojące jest to, że prezes partii wchodzi w rolę harcownika i ma takie daleko idące wypowiedzi – stwierdził.
Gość TOK FM przyznał również, że obawia się "czarnego scenariusza", który może się zrealizować, gdy PiS nie wyjdzie z chaosu. - Wtedy ze Zjednoczonej Prawicy wyłoni się jakaś groźna, antysystemowa partia, która będzie dążyć do radykalizacji, która się nam w głowach nie mieści. To mój koszmar. To niebezpieczeństwo, na które musimy być czujni. Bo to realna groźba - podsumował rozmówca Wojciecha Muzala.
Nowacka zaczyna rewolucję? Nauczycielka załamuje ręce. 'Zrobiła wrzutkę i wyciągnęła popcorn'