advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Dlaczego Biden zaprosił Tuska i Dudę? "Jest spore zagrożenie"

Koprz
2 min. czytania
10.03.2024 14:19
Zaproszenie prezydenta i premiera Polski na spotkanie z prezydentem USA oznacza tylko jedno - że jest spore zagrożenie. Ta wizyta jest po to, żeby Polska w jasny sposób wykorzystała sytuację, w której możemy być zjednoczeni i żebyśmy zdali sobie sprawę z zagrożenia - powiedział PAP były premier Jerzy Buzek.
|
|
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Andrzej Duda i Donald Tusk spotkają się we wtorek w Waszyngtonie z Joe Bidenem. Choć oficjalnie amerykański przywódca zaprosił do Białego Domu polskiego prezydenta i premiera z okazji 25. rocznicy przystąpienia Polski do NATO, to jest niemal pewne, że rozmowa polityków będzie dotyczyła także innych tematów.

Zdaniem Jerzego Buzka prezydent USA zaprosił polskich polityków, bo są powody do niepokoju. - Trzeba mieć świadomość, że to zaproszenie (...) teraz oznacza tylko jedno: że jest spore zagrożenie. Nie chciałbym w żaden sposób straszyć ani powodować nastroju napięcia, ale ta wizyta jest po to, żeby Polska w jasny sposób wykorzystała sytuację, w której możemy być zjednoczeni jako kraj, jako naród, wspólnota narodowa. Żebyśmy zdali sobie sprawę z zagrożenia, które nas w tej chwili dotyczy i żeby prezydent oraz premier razem rozmawiali na temat naszego bezpieczeństwa z prezydentem Stanów Zjednoczonych - powiedział były premier Polski w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Oni nie pójdą bronić kraju przed Putinem. 'Wojna? Sorry, Polsko'

"Putin jest zdecydowany na działania ekstremalne"

Jak dodał Jerzy Buzek, "trzeba wykorzystać tę wizytę do wspólnego działania w naszym kraju". - Powinna ona być symboliczna dla działania nas, Polek i Polaków, wszystkich razem, w kierunku prawdziwej solidarności i tworzenia podstaw bezpieczeństwa kraju i całej Unii Europejskiej. Bo zagrożenie dotyczy dzisiaj w znacznie większym stopniu krajów Unii Europejskiej niż Stanów Zjednoczonych. Dobrze, że prezydent USA podkreśla strategiczną rolę Polski. Tym spotkaniem chce także zwrócić uwagę, że jako Europa musimy się zjednoczyć i działać na rzecz obronności i bezpieczeństwa - podkreślił.

Kto wygra wybory w USA? Pytamy Polaków za oceanem. Oto ich faworyt

Ocenił, że "znaleźliśmy się w niestabilnej sytuacji", bo "mamy do czynienia z nieobliczalnym satrapą, despotą, człowiekiem - jak widać - zdecydowanym na działania ekstremalne". - Jest to sygnał alarmowy dla Europy. Musimy naprawdę poważnie pomyśleć o swoim bezpieczeństwie w ramach NATO (...) Trzeba odpowiednio podzielić obowiązki, na pewno Unia może przejąć obronę cywilną, która - jak widać na Ukrainie - jest bardzo ważna. Do Polski należy utrzymanie odpowiedniej atmosfery zwłaszcza w Europie, a także jeśli się da - w Stanach Zjednoczonych, żeby pomoc na Ukrainę płynęła i żebyśmy jednoznacznie opowiadali się za Ukrainą - stwierdził Jerzy Buzek.

Źródło: PAP

Rosja Putina się rozpadnie, ale najpierw pogrąży nas we krwi? 'Trzęsienie ziemi już trwa'