Tusk "funduje nam igrzyska". Sprawa Glapińskiego i "propagandowy bełkot" PiS
Donald Tusk ogłosił we wtorek, że wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego jest gotowy i w najbliższych dniach zostanie złożony w Sejmie. Żeby do tego doszło potrzeba 115 podpisów pod wnioskiem.
- Premier ogłaszając tę decyzję, funduje nam wszystkim igrzyska. Igrzyska nie bez podstaw, bo przecież zarzuty wobec Adama Glapińskiego były bardzo poważne. Prezes Narodowego Banku Polskiego długo pracował swoją działalnością, żeby stawiać pytania albo wniosku o Trybunał Stanu - komentował w TOK FM Patryk Michalski z Wirtualnej Polski.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Przede wszystkim chodzi o działalność polityczną, angażowanie się wprost w pośrednie finansowanie różnych rządowych obietnic za rządów PiS - podkreślił rozmówca Karoliny Lewickiej. Dodał, że "niebawem ma ruszyć zbieranie podpisów". - To się może wydarzyć jeszcze w tym tygodniu - ocenił gość "Wywiadu Politycznego".
Już w środę 20 marca rusza dwudniowe posiedzenie Sejmu, więc będzie to dobra okazja, żeby zebrać 115 podpisów pod wnioskiem w sprawie Glapińskiego.
Glapiński przed Trybunałem Stanu? PiS broni prezesa banku centralnego
Prawo i Sprawiedliwość wraz z koalicjantami zawsze murem stało za Adamem Glapińskim. Nie inaczej było po zapowiedzi Donalda Tuska w sprawie wniosku dotyczącego TS. "Atakowali prof. Glapińskiego, próbowali go ośmieszać – a to on miał rację. To jego prognozy się sprawdziły – a obniżenie inflacji to zasługa polityki @nbppl i rządu Morawieckiego. Właśnie dlatego chcą się teraz mścić – żeby przypisać sobie ten sukces" - napisał były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.
Poseł klubu PiS dodał, że "niezależny bank centralny to ostatnia przeszkoda, jaka stoi na drodze D.Tuska do narzucenia Polsce waluty euro na bardzo niekorzystnych warunkach".
- To jest piękny propagandowy bełkot, który był pod ręką posłów PiS-u w przekazach dnia i powraca teraz we wpisie posła Jabłońskiego - komentował Michalski. Jak podkreślił, wpis to początek tego, co nas czeka. Bo odpowiedzią PiS-u na ruch koalicji rządowej będzie zapewne wzmożona obrona Glapińskiego.
Gość TOK FM przypomniał, że straszenie przyjęciem euro to także część narracji stosowanej od miesięcy przez NBP, którym kieruje Adam Glapiński. Dobrze znamy to m.in. z wielkich billboardów, które regularnie wywieszane są na budynku banku centralnego. - To będzie wojna narracyjna, która nie ma większego sensu, bo społeczeństwo już trochę zobojętniało na przekazy PiS-u - uważa Michalski.
Glapiński trafi przed Trybunał Stanu? Krzyki i prośby o wsparcie niewiele zmienią
Bronić się też będzie sam Adam Glapiński. Dlatego - jak ocenił rozmówca Karoliny Lewickiej - czeka nas zapewne porcja międzynarodowej aktywności prezesa NBP, listów z prośbami o wsparcie i pomoc.
- Będzie liczył, że szefowie innych banków centralnych będą stawali w jego obronie - dodał Michalski. Stwierdził, że niczego to nie zmieni, bo taki wniosek jest procedurą przewidzianą w prawie. - i żadne krzyki polityków PiS-u, czy Adama Glapińskiego nie staną na drodze, by powstrzymać większość przed złożeniem tego wniosku - spuentował dziennikarz.
Część RPP apeluje do polityków w obronie Adama Glapińskiego. Kto się wyłamał?