Kołodziejczak zablokował porozumienie z Ukrainą? "Jaki temperament ma pan minister, wiemy"
Na środowej konferencji prasowej ministerstwa rolnictwa wiceminister Michał Kołodziejczak wzbudził sensację nie tym, co mówił, a strojem. Miał na sobie elegancki garnitur oraz drogie i modne buty - loafersy marki Gucci. Szybko dowiedzieliśmy się, że takie buty kosztują 795 euro, czyli około 3 400 złotych.
"No ale co? Jeden rolnik inwestuje w ciągnik (co potem lemingi wypomną), drugi zaś w obuwie. Wszak wiadomo, że wygodny but jest ważny dla zdrowia. I prezencji". "Po butach go poznacie" - mówi stara zasada męskiej elegancji". "Przecież większość rolników w Polsce chodzi w butach Gucci". "Oj tam, pewnie podróba z bazarku" - pisali w komentarzach internauci.
- Buty za ile ma pan na nogach? Bo to jest teraz temat dnia - pytał Jan Wróble gościa "Poranka Radia TOK FM" - wiceministra rolnictwa Artura Nowaka. - Chyba za 350 złotych - odpowiedział polityk PSL-u. - Myślę, że dużo ważniejsze od butów, od ich ceny jest to, w jakim celu się te buty wykorzystuje, gdzie chodzi, jak załatwia sprawy. I tutaj mogę zapewnić, że w ministerstwie rolnictwa, niezależnie od tego, czy mamy buty tańsze, droższe, czy są one od projektantów, czy nie, każdy z nas te kroki podejmuje, aby sprawy rozwiązywać odpowiednio - zapewniał Nowak. A że jak dodał, problemów jest dużo, więc "jest za czym chodzić".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Kontrowersje wokół Kołodziejczaka. Wiceminister zablokował porozumienie z Ukrainą?
Jednym z głównych problemów ministerstwa jest spór z Ukrainą i protesty polskich rolników. Również w tej sprawie głośno było o Michale Kołodziejczaku. - Zmierzaliśmy do finału negocjacji i byliśmy naprawdę blisko porozumienia. Ale nagle nastąpił wybuch, Michał się odpalił i wszystko runęło - powiedział Onetowi jeden z uczestników ubiegłotygodniowych polsko-ukraińskich negocjacji. Także strona ukraińska zarzucała Kołodziejczakowi dziwne zachowanie.
Sam Kołodziejczak twierdzi, że negocjował twardo, a Ukraińcy nie potrafili obalić jego argumentów.
On nie przyniósł żadnych liczb poza tą, ile i jakie konkretnie środki ochrony roślin stosowane przez Ukraińców zostały zakazane w Unii Europejskiej. Ale to nie wpływa na dochody polskich rolników. Problemy branży wynikają z obiektywnych przyczyn dotyczących światowych rynków. Ukraina stała się katalizatorem, który sprowokował niezadowolenie, z czego skorzystali politycy
- powiedział Ołeh Chomenko, dyrektor generalny Ukraińskiego Klubu Agrobiznesu i członek ukraińskiej delegacji
w rozmowie z Michałem Potockim w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Zaskakujące kulisy rozmów z Ukrainą. 'Michał się odpalił i wszystko runęło'
Wiceminister rolnictwa nie do końca zgodził się z poglądem, że to Kołodziejczak wszystko zepsuł. - Bo nie chodzi o to, żeby zawrzeć porozumienie szybko. Tylko zawrzeć porozumienie dobre, trwałe, którego efekty będą akceptowalne dla polskich rolników i organizacji rolniczych - mówił.
Nowak podkreślił przy tym, że oprócz Kołodziejczaka w spotkaniu brał udział minister Czesław Siekierski. - Jaki temperament ma pan minister Kołodziejczak, wiemy. Że jest osobą energiczną, dynamiczną. Natomiast w negocjacjach ostatnie słowo należało do ministra Czesława Siekierskiego. Myślę, że spokój, doświadczenie ministra Siekierskiego jest tutaj gwarancją dobrego rozwiązania spraw - podkreślił gość TOK FM. I zapewnił, że rozmowy będą kontynuowane.
'Porozumienie jest bardzo blisko'
Nowak przekonywał także, że wszystko jest na dobrej drodze. I porozumienie z Ukrainą niebawem stanie się faktem.
- Według mnie to porozumienie jest bardzo blisko. Jeśli popatrzymy na system licencjonowania, czyli pełnego monitoringu obrotu zbożami. Rozmowa dotyczy kolejnych obszarów - rynku cukru, drobiu, jaj. Zależy nam na tym, żeby do końca tego okresu rozliczeniowego, czyli do końcówki czerwca, gdy rolnicy przygotowują się do lipcowych żniw, tę sytuację ustabilizować. Żeby rolnicy mogli przygotować magazyny na nowe zbiory, z drugiej strony, żeby zapewnić też ciągłość dostaw dla przemysłu przetwórczego - powiedział rozmówca Jana Wróbla.
Zielony Ład zakaże uprawy szczypiorku w ogródku? Ekspertka o rolnikach i rosyjskim tropie
4 kwietnia rolnicy zapowiadają protesty przed biurami poselskimi w całej Polsce.