Co Sejm zdecyduje ws. aborcji? Nieważne. Duda już czeka z wetem
Wielogodzinna sejmowa debata nad czterema projektami dotyczącymi liberalizacji obecnych przepisów antyaborcyjnych będzie miała finał w piątek. Posłanki i posłowie zdecydują, które z dokumentów trafią do dalszych prac. I niekoniecznie spełni się deklaracja marszałka Szymona Hołowni, który przesuwając w marcu debatę o aborcji, mówił, że w kwietniu będą większe szanse na to, że wszystkie projekty nie przepadną po pierwszym czytaniu.
Aborcja w Sejmie. Co powinien zrobić? Wynik sondażu zaskakuje
O aborcji w Sejmie. "Nie ma praktycznie żadnych możliwości"
- Nadal nie wiemy, jak zagłosują posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie ma w tym klubie dyscypliny i jest wielu posłów, którzy są przeciwni aborcji. Na pewno duża część z nich zagłosuje za tym, żeby odrzucić wszystkie cztery projekty albo większość projektów - komentowała w TOK FM Joanna Sawicka z Polityka Insight. Wśród posłów PSL-u, który nie zamierza popierać liberalizacji przepisów, jest Marek Sawicki. Polityk w rozmowie z reporterem TOK FM złożył jasną deklarację w tej sprawie.
- Jak rozmawiam z posłami PSL-u, to trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której coś ich przekonuje, żeby zmienić zdanie i zagłosować w tej sprawie wbrew swojemu sumieniu. Znam posłów, którzy być może w pierwszym czytaniu będą w stanie zagłosować "za" - wbrew swojemu sumieniu, ale nie w trzecim, najważniejszym - oceniła rozmówczyni Agnieszki Lichnerowicz.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Jak patrzymy na poglądy posłów, to nie ma praktycznie żadnych możliwości, żeby ten Sejm zliberalizował prawo aborcyjne - uważa analityczka.
Debata w sprawie aborcji. Który projekt ma największe szanse?
Przypomnijmy, że posłanki i posłowie będą w piątek głosować nad czterema projektami. Dwa złożyła Lewica: o częściowej depenalizacji czynów związanych z terminacją ciąży oraz o legalności aborcji do 12 tygodnia ciąży. Projekt grupy posłów KO zakłada legalizacje aborcji do 12 tygodnia ciąży. A Trzecia Droga chce, żeby o liberalizacji przepisów zdecydowało referendum.
Zdaniem gościni "Światopodglądu" w TOK FM największe szanse na skierowanie do dalszych prac ma projekt dotyczący depenalizacji. - Natomiast wydaje mi się, że nawet jeżeli by przeszedł, to prezydent Duda by go zawetował. W obecnej sytuacji politycznej pomimo tego, że rządzący - dochodząc do władzy obiecywali, że liberalizacja przepisów będzie jedną z pierwszych rzeczy, jaką załatwią dla Polek, to się nie dzieje - podkreśliła Sawicka.
Analityczka uważa, że także projekt dotyczący referendum może zostać skierowany do dalszych prac. Ale także w tym wypadku na drodze stanie prezydent. Bo - jak argumentowała gościni TOK FM - "Duda nie poczuje się zobowiązany, żeby podpisać taką zmianę prawa". - On jest dosyć radykalnym przeciwnikiem aborcji i nic nie wskazuje na to, żeby referendum było w stanie go przekonać. KO i Lewicy zależy, żeby ustawy przeprowadzić przez Sejm, a nie iść okrężną drogą. No i nie wiadomo, jaki może być efekt takiego referendum. Wiele badań pokazuje, że większość Polaków jest za liberalizacją prawa antyaborcyjnego, ale nie wiadomo, ile osób pójdzie zagłosować w referendum - podkreśliła Sawicka.
Aborcji nie ma, są za to relikwie rodziny Ulmów. Wojewoda chce wyjaśnienie