,
Obserwuj
Polityka

Wybory europejskie. Kaczyński ogłosi dziesiątą wygraną z rzędu? [SONDAŻ]

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
10.05.2024 15:27
Najnowszy sondaż wyborczy przeprowadzony przez pracownię Opinia24 dla TOK FM pokazuje minimalną różnicę między Koalicją Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Ostatnie dwa starcia - pod względem liczby głosów - wygrywał PiS. I Jarosław Kaczyński liczy na dziesiątą wygraną.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Opinia24 dla TOK FM największym poparciem cieszy się Koalicja Obywatelska, Chce na nią zagłosować 30,8 proc.osób zdecydowanych na udział w wyborach. Minimalnie mniej osób ma zamiar zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość (30,6 proc.). - To, że Koalicja Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość są na dwóch pierwszych miejscach, jesteśmy przyzwyczajeni od bardzo długiego czasu - komentowała w TOK FM prof. Maria Wincławska z Wydziału Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu im Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rozmówczyni Mikołaja Lizuta przypomniała, że w ostatnich wyborach parlamentarnych i samorządowych, to na PiS zagłosowało więcej wyborców. - Pytanie, co będzie teraz w wyborach europejskich? - zastanawiała się.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Wybory do PE. Kto wygra?

Jak mówiła ekspertka, po głosowaniu 9 czerwca Jarosław Kaczyński chciałby ogłosić dziesiąte zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości z rzędu. Z kolei Donald Tusk chciałby powiedzieć, że wybory do PE będą tym momentem, kiedy Koalicja Obywatelska po raz pierwszy od 2015 roku wyprzedziła Prawo i Sprawiedliwość. Bo byłby to dobry prognostyk dla KO przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.

Nowy sondaż. Wyraźnie topnieje przewaga KO. Zatrważający wynik Trzeciej Drogi

Inne z sondażowych pytań dotyczyło ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego. Odpowiadając, ponad połowa (52,2 proc.) ankietowanych uznała je za "bardzo ważne". Zdaniem 37,1 proc. określiła je mianem "raczej ważnych". Małą wagę do wyboru przedstawicieli do europarlamentu przykłada prawie 7 proc. pytanych. 4,7 proc. stwierdziło, że europejski plebiscyt jest "raczej nieważny", a 2,2 proc. uznało je za "zupełnie nieważne". Niezdecydowanych było 3,9 proc.

Komentując podejście wyborców do tych wyborów prof. Wincławska przyznała, że można odnieść wrażenie, że miejsca w parlamencie europejskim są pewnym zesłaniem dla polityków, którzy nie mogą już wtedy odgrywać już tak znaczącej roli w polityce krajowej. - A to tu jest większa władza - stwierdziła z przekonaniem. Nie miała wątpliwości jednak, że z drugiej strony zdobyte mandaty mogą też być pewną nagrodą za to, że ci politycy pracowali, a teraz mogą pójść "odpocząć" do Brukseli za całkiem godne pensje.

Tusk 'zaskoczył' przy rekonstrukcji. 'To nie jest pierwsza linia polityczna'

Prof. Wincławska przyznała, że można odnieść wrażenie, że miejsca w parlamencie europejskim są pewnym zesłaniem dla polityków, którzy nie mogą już wtedy odgrywać już tak znaczącej roli w polityce krajowej. - A to tu jest większa władza - stwierdziła z przekonaniem. Naukowczyni nie miała jednak wątpliwości, że z drugiej strony zdobyte mandaty mogą też być nagrodą dla polityków, którzy w Brukseli mogą "odpocząć" za całkiem godne pensje.