,
Obserwuj
Polityka

Tuskowi uda się ściągnąć tłumy do Warszawy? "To będzie sygnał do opozycji"

Anna Kiedrzynek, AS tokfm.pl
2 min. czytania
03.06.2024 20:15
Przed rokiem 4 czerwca ówczesna opozycja pokazała, jak duże ma poparcie. Czy wtorkowa manifestacja w Warszawie będzie podobnym sukcesem? Jak mówiła w TOK FM politolożka Magdalena Musiał-Karg, wiec ma nie tylko mobilizować elektorat KO do pójścia na wybory. - To będzie sygnał do dzisiejszej opozycji - oceniła.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Koalicja Obywatelska pokazała w 2023 roku, że umie organizować masowe demonstracje. Najpierw marsz, który odbył się 4 czerwca 2023 roku zgromadził kilkaset tysięcy osób. Po ledwie czterech miesięcy - tuż przed wyborami - podobne tłumy wzięły udział w Marszu Miliona Serc.

W tym roku Donald Tusk wezwał do udziału w manifestacji na warszawskim placu Zamkowym.

Wiec 4 czerwca. Ile ludzi weźmie udział?

Czy uda się powtórzyć sukces ubiegłorocznych manifestacji? Jak mówiła w TOK FM politolożka prof. Magdaleną Musiał-Karg, skoro więc odbywa się w środku tygodnia, to trudno oczekiwać tak wysokiej frekwencji, jak przed rokiem.

- Bardziej jest to wydarzenie Platformy Obywatelskiej mobilizujące elektorat niż związane z całą opozycją. Efekt mobilizacji skierowany jest na elektorat PO, choć jednocześnie będzie to sygnał koalicji rządowej, że nadal jesteśmy zjednoczeni i idziemy po zwycięstwo - oceniła rozmówczyni Wojciecha Muzala.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Manifestacja - jak wyjaśniła gościni TOK FM - ma pokazać, że za Platformą i Koalicją Obywatelską stoi bardzo duża część elektoratu, że rządzący są nadal zmobilizowani. - Wydaje mi się, że to będzie sygnał do dzisiejszej opozycji: "Zobaczcie, my nadal jesteśmy mocno zdeterminowani do tego, żeby walczyć o nasze miejsce w zjednoczonej Europie" - mówiła politolożka.

- Symbolika jest bardzo ważna i ona zadziała. Ale frekwencja będzie niższa niż rok temu - powtórzyła Magdalena Musiał-Karg.

Wtorkowa manifestacja zacznie się o 18. Władze Warszawy informują, że wiec spowoduje utrudnienia w ruchu. Jeśli zablokowane zostaną ulice Miodowa i Krakowskie Przedmieście, to miejskie autobusy zostaną skierowane na trasy objazdowe.