,
Obserwuj
Polityka

Hołownia "uciszył" młodych przed wyborami? "Mogłoby się zdarzyć kilka niewygodnych komentarzy"

3 min. czytania
05.06.2024 18:56
- Podejrzewamy, że chodzi o kampanię wyborczą, że mogłoby się zdarzyć kilka niewygodnych komentarzy - tak decyzję Szymona Hołowni w sprawie Sejmu Dzieci i Młodzieży skomentował w TOK FM Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej. Przyznał, że młodzi, z którymi rozmawiał, są krytyczni wobec Polski 2050.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Sejm Dzieci i Młodzieży zbierał się co roku 1 czerwca, by przez jeden dzień obradować w budynku przy Wiejskiej. Jednak w tym roku w Dniu Dziecka posiedzenie się nie odbyło - zdecydował o tym marszałek Sejmu Szymon Hołownia, który przeniósł obrady na 1 września.

Sejm Dzieci i Młodzieży przeniesiony na wrzesień

Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej, członek zespołu Instytutu Praw Dziecka im. Janusza Korczaka i Inicjatywy Wschód, wyjaśniał w TOK FM, że nie jest to jedyna zmiana. Hołownia zdecydował również o tym, że w posiedzeniu udział mają brać uczniowie szóstych, siódmych i ósmych klas szkoły podstawowej, a więc dzieci w wieku 12-14 lat. Dotychczas w obradach uczestniczyli 15-, 16-, 17- i 18-latkowie. Inaczej też mają być wyłaniani młodzi posłowie i posłanki.

- Do tej pory był konkurs, a teraz będzie losowanie. Jak trafnie zauważył ktoś z naszej grupy, zaraz będzie losowanie także do prawdziwego Sejmu - ironizował Mrozek.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

'Hołownia stracił w oczach młodych'

Jego zdaniem przeniesienie terminu posiedzenia na wrzesień jest spowodowane wyborami do Parlamentu Europejskiego. - Podejrzewamy, że chodzi o kampanię wyborczą, że mogłoby się zdarzyć kilka niewygodnych komentarzy, bo na posiedzeniu spotykają się osoby o różnych poglądach - wskazywał gość "Wywiadu Politycznego". Ale jego zdaniem powodem takiej decyzji mogła być też obawa, że "sprawy dorosłej polityki przeniosą się na sprawy dzieci i młodzieży i że głos młodego pokolenie wybrzmi gorzej dla partii Hołowni".

Hołownia wyciąga wnioski po wyborach. 'Umowa koalicyjna to nie Pismo Święte'

Zdaniem Mrozka w czasie posiedzenia mogłoby paść sporo zarzutów, zwłaszcza od aktywistów i aktywistek walczących o aborcję. Marszałek Sejmu był poddawany krytyce m.in. za opóźnianie prac nad projektami dotyczącymi liberalizacji prawa aborcyjnego. - Sądząc po rozmowach z młodymi aktywistkami i aktywistami, ludzie są bardzo zdenerwowani na Hołownię, który stracił w ich oczach bardzo wiele. Od bycia showmanem stał się osobą, która popsuła ten Sejm Dzieci i Młodzieży - komentował rozmówca Macieja Kluczki.

Aborcja w Sejmie. Hołownia nie wpuścił aktywistek? 'Podobno są limity w otwartości i uśmiechu'

Paweł Mrozek miał sporo gorzkich słów dla Polski 2050. Argumentował, że partia, która formatowała się jako partia skierowana do młodych i obiecywała wiele, dziś nie wykazuje woli do działania. - Agnieszka Buczyńska, ministra ds. społeczeństwa obywatelskiego (z rekomendacji Trzeciej Drogi - Polski 2050 - red.), no tu jest ciężko w kontaktach - wzdychał.

Przyznał, że w tej kadencji parlamentu młodzieżowe organizacje pozarządowe do dziś spotykały się same - same się organizowały, załatwiały sobie sale. - Żaden z tych szczytów nie wyszedł z inicjatywy żadnego ministerstwa, co też dla nas jest ogromnym zaskoczeniem. Osoby, które obiecywały młodym wiele, teraz czekają, aż młodzi coś zrobią - stwierdzał.