,
Obserwuj
Polityka

Kowalski opuszcza tonący statek? "Będzie łakomym kąskiem"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
19.06.2024 10:40
Co zrobi Janusz Kowalski po opuszczeniu szeregów Suwerennej Polski? Gościnie TOK FM nie miały wątpliwości, że będzie łakomym kąskiem dla Jarosława Kaczyńskiego. - Prezes PiS będzie ściągał radykałów, bo nie może sobie pozwolić na utratę elektoratu na rzecz Konfederacji - mówiła dr Barbara Brodzińska-Mirowska.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Janusz Kowalski odszedł z Suwerennej Polski. Poinformował o tym w mediach społecznościowych. Podjęta przez niego decyzja nie jest zaskoczeniem dla gościń TOK FM. Jak podkreśliła dr Barbara Brodzińska-Mirowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, to było do przewidzenia, bo wokół Suwerennej Polski zaczęło się sporo dziać i jest to pokłosie afer z Funduszem Sprawiedliwości, którym właśnie ta partia 'zarządzała'.

Kaczyński sięgnie po radykałów 

- To jest partia, która praktycznie nie istnieje jako samodzielny byt, w sondażach jeśli w ogóle występowała, to była na granicy błędu statystycznego. Od dłuższego czasu nie ma tam lidera i nie wiadomo, co będzie dalej. Nie dziwi mnie więc, że jej członkowie zaczynają myśleć o sobie, bo jakoś trzeba przetrwać - mówiła naukowczyni w 'Poranku TOK FM'.

Posłuchaj: 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak dodała, rodzi się teraz pytanie, jak swoją przyszłość widzi sam Kowalski. Czy będzie chciał np. zasilić szeregi PiS, czy wybierze całkiem inną ścieżkę dalszej kariery? Sam Kowalski w rozmowie z Interią przekazał, że w jego rezygnacji 'nie ma drugiego dna'. W te deklaracje nie do końca wierzą jednak rozmówczynie Macieja Głogowskiego. - Kowalski będzie łakomym kąskiem dla Jarosława Kaczyńskiego, dla którego tych 'kilka dodatkowych szabelek może być bezcennych', a takich transferów z prawa do lewa było już w historii polityki całe mnóstwo. Tu przynajmniej byłoby to przeniesienie w ramach jednego mieszkania - mówiła Brodzińska-Mirowska. 

Podobnego zdania jest Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin, dziennikarka Kultury Liberalnej. W jej ocenie Suwerenna Polska miała niewspółmierne do poparcia wpływy ze względu na bardziej radykalne poglądy, jakie prezentowali. A to było potrzebne Kaczyńskiemu do prowadzenia politycznych rozgrywek. - Filmiki, które Kowalski wrzuca do mediów społecznościowych, są bardzo rasistowskie, co najmniej dorównują spotowi PiS. To jest człowiek bardzo radykalny, niosący szkodliwy przekaz, a PiS na takich właśnie osobach zależy - zaznaczyła. 

Najbardziej memiczny polityk w Polsce? 'Spryciarz. On to robi świadomie'

Z tą oceną zgadza się Brodzińska-Mirowska, która uważa, że PiS nie będzie obojętne na dobry wyniki Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego, dlatego Kaczyński będzie dążył do tego, by ściągnąć do siebie radykałów, bo to się sprawdza. - Kaczyński zawsze zwracał uwagę, by mu nic po tej prawej stronie politycznej nie wyrosło. Zatem jeśli Suwerenna Polska, która była bardziej radykalnym skrzydłem, kończy się jako byt polityczny, prezes PiS zadba o to, żeby na radykalnych tonach zyskiwała tylko Konfederacja. 

Granie na emocjach będzie coraz bardziej widoczne 

Gościnie TOK FM skomentowały również spot, który w mediach społecznościowych zamieściło PiS. Filmik krytykujący politykę migracyjną rządu jest w ocenie polityków i ekspertów rasistowski i skandaliczny. Partia Razem poinformowała nawet, że złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez partię Jarosława Kaczyńskiego.

- Kaczyński gra na polaryzację społeczeństwa, negatywne nastroje i wzbudzanie lęku, czyli coś, co już raz dało mu zwycięstwo w wyborach. I choć teraz do wyborów jeszcze daleko, prezes PiS już uderza w te tony, bo tematy bezpieczeństwa są teraz bardzo na czasie - podmreśliła dziennikarka Kultury Liberalnej. I jak dodała, wszystkie tego typu działania wspierają de facto Rosję i Putina, któremu chaos w Europie jest na rękę. 

Zdaniem dr Brodzińskiej-Mirowskiej, PiS nie ma skąd czerpać nowego elektoratu, dlatego jedyną szansą partii na powrót do władzy jest radykalizacja, mobilizacja i jeszcze większa polaryzacja społeczeństwa. A granie na lękach obywateli temu właśnie sprzyja. - Dziś PiS jest w opozycji, więc może sobie pozwolić na więcej, zwłaszcza w kontekście przekazu - podsumowała naukowczyni.