,
Obserwuj
Pomorskie

Co zrobić, żeby dziki nie przychodziły pod domy? Gdynia ma konkretny plan

4 min. czytania
23.05.2026 07:00

Problem dzikich zwierząt w mieście planuje kompleksowo rozwiązać Gdynia. Miasto - jako pierwsze w kraju - powołało specjalny zespół i zamierza wdrożyć opracowane dzięki niemu "standardy niedostępności". Chodzi o zasady, dzięki którym liczba konfliktów na linii człowiek-zwierzę będzie w mieście znacznie mniejsza.

Dziki na jednym z osiedli w Gdyni
Dziki na jednym z osiedli w Gdyni
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Gdynia zabrała się do problemu z dzikami na terenie miasta?
  • Jaka była pierwsza kluczowa decyzja, podjęta w oparciu o nowe rekomendacje?
  • Jaka roślina działa na dziki odstraszająco?

W ten weekend - w ramach akcji "Temat weekendu w TOK FM" bierzemy pod lupę dzikie zwierzęta w polskich miastach i na obrzeżach. Co z nimi robić? Jednym z problemów Gdyni są dziki. W granicach miasta jest bardzo dużo terenów leśnych i obecność tych zwierząt w przestrzeni miejskiej w ostatnich latach stała się jednym z bardziej widocznych wyzwań. Aby mu sprostać, lokalne władze powołały pod koniec 2024 roku specjalny zespół do spraw dzikich zwierząt. Jego zadaniem było przeanalizowanie zjawiska i wypracowanie rekomendacji, które pozwolą ograniczyć sytuacje konfliktowe, a jednocześnie uwzględnią ochronę przyrody i realne uwarunkowania miasta.

Prace zespołu trwały niemal półtora roku. Przedstawiciele urzędu miasta, służb, środowiska naukowego oraz mieszkańców analizowali wszystko, co z dzikami było związane: od zgłoszeń do straży miejskiej dotyczących dzików, po presję urbanizacyjną i jej wpływ na obecność dzikich zwierząt.

- Gdynia, jako pierwsze miasto w Polsce, tak szeroko i kompleksowo podchodzi do kwestii obecności dzików i innych dzikich zwierząt - podkreśla prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek. - Chcemy budować rozwiązania, które pozwalają na współistnienie człowieka i przyrody, z poszanowaniem zwierząt, ale przede wszystkim z zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańców - dodaje.

Nowa funkcja w urzędzie

Podstawą do wprowadzenia tych rozwiązań jest zawierający konkretne rekomendacje raport zespołu. Zawiera on wytyczne dotyczące zarówno bezpieczeństwa mieszkańców, jak i funkcjonowania miasta w sąsiedztwie terenów leśnych. Pierwszą z opartych na tym dokumencie decyzji było powołanie miejskiej koordynatorki do spraw zwierząt.

"To stanowisko, które ma uporządkować cały system zarządzania obecnością dzikich zwierząt w Gdyni. Koordynatorka będzie odpowiadała za współpracę różnych jednostek i służb, wdrażanie rekomendacji zespołu i ekspertów, a także monitorowanie sytuacji i inicjowanie działań zapobiegawczych. Istotnym elementem jej pracy będzie również komunikacja i edukacja - tak, aby mieszkańcy mieli jasne informacje i wiedzieli, jak reagować w sytuacji spotkania z dzikim zwierzęciem" - czytamy w uzasadnieniu na urzędowych stronach.

"Musimy nauczyć się żyć, nie wchodząc sobie w drogę"

- Powołanie tej funkcji jest bezpośrednią odpowiedzią na jeden z najważniejszych wniosków zespołu: potrzebę stałego, spójnego i odpowiedzialnego zarządzania tym obszarem - mówi powołana na funkcję koordynatorki Agata Grzegorczyk. - Musimy nauczyć się żyć tak, by sobie z naszymi dzikimi gośćmi nie wchodzić w drogę, pamiętając, że dzik, lis czy borsuk to nie są udomowione zwierzęta i mogą wyrządzić w mieście znaczne szkody - dodaje.

I wyjaśnia, że działania miasta mają przebiegać w dwóch głównych kierunkach. - Pierwszy to niezapraszanie dzikich zwierząt do miasta, a drugi to zachęcenie ich, by zostały w lesie, gdzie jest ich miejsce. Nie da się tego zrobić jednym rozporządzeniem czy uchwałą. Trzeba skoordynowanych działań wielu instytucji i dużo dobrej woli ze strony mieszkańców, by się udało - podkreśla urzędniczka.

Punkt pierwszy - śmieci

Raport gdyńskiego zespołu zawiera dużo konkretów. Podstawowy dotyczy ograniczenia dostępu do pożywienia, które dziki znajdują w miejskich śmietnikach, ogródkach czy choćby przy budkach dla wolno bytujących kotów.

- Zabezpieczenie koszy na śmieci wydaje się oczywistością. Jednak jeszcze żadne miasto w Polsce nie wdrożyło systemowego zabezpieczenia pojemników na odpady komunalne, dlatego jest to nasza pierwsza rekomendacja - mówi dr Robert Skrzypczyński z Biura Urbanistyki Wielogatunkowej. - Chodzi o zabezpieczenie pojemników na odpady, zarówno w przestrzeni publicznej, jak i przy zabudowie mieszkaniowej, poprawę organizacji miejsc gromadzenia odpadów i utrzymania porządku, eliminowanie sytuacji, w których odpady są łatwo dostępne dla zwierząt, a także ograniczenie dokarmiania, zarówno celowego, jak i przypadkowego - wyjaśnia ekspert.

Standardy ogrodzeń

Rekomendacje obejmują też: zabezpieczenie szkół, przedszkoli i placów zabaw, stosowanie ogrodzeń i monitoringu tam, gdzie jest to konieczne, a także działania ograniczające ryzyko bezpośrednich kontaktów ludzi i zwierząt. To także wskazywanie mieszkańcom, jak skutecznie zabezpieczyć się przed dzikami.

- Minimum, które miasto powinno wykonywać, to informowanie mieszkańców, jakie parametry powinno mieć ogrodzenie, by dziki nie mogły go pokonać - wskazuje dr Skrzypczyński.

Redakcja poleca

Trawniki nie mogą zachęcać dzików

Kolejna kwestia podkreślana w raporcie to zarządzanie przestrzenią i zielenią miejską. Chodzi o to, by projektować tereny mniej atrakcyjne dla dzików, odpowiednio utrzymywać zieleń miejską, uwzględniać obecność zwierząt w planowaniu przestrzennym oraz wdrażać rozwiązania ograniczające szkody powodowane przez dziki.

- Proszę sobie wyobrazić rabatę preriową, czyli rośliny śródziemnomorskie, ozdobne trawy czy rośliny aromatyczne, ale nie owocujące w sposób, który zaprasza dziki - tłumaczy ekspert. - Lawenda może nie odstraszy dzika, ale jest to sposób na zmniejszenie prawdopodobieństwa tego, że dzik taki teren zryje. Podobnie stosowanie kamiennej ściółki sprawia, że dziki nie są skłonne w danym miejscu żerować - dodaje Skrzypczyński.

Współpraca i edukacja

Raport wskazuje też m.in. potrzebę identyfikacji miejsc szczególnie narażonych na kolizje oraz wdrażania działań ograniczających ryzyko wypadków, konieczność uporządkowania kompetencji, współpracy między instytucjami i gminami oraz prowadzenia spójnej polityki miasta wobec dzikich zwierząt.

Kluczowy wniosek jest jeden: aby te działania były skuteczne, muszą być prowadzone w sposób ciągły, skoordynowany i konsekwentny. Ogromną rolę spełnia tu także edukacja mieszkańców. Miasto planuje kampanie informacyjne określające jasne zasady postępowania przy spotkaniu z dzikiem oraz budowanie świadomości wpływu codziennych zachowań na obecność zwierząt.

Źródło: TOK FM