Szokujące słowa posła o gwałcie. "Zemsta mściwych kobiet"
Wystąpienie posła Lorka na długo pozostanie w pamięci. Podczas dyskusji na temat zmiany definicji gwałtu w kodeksie karnym, poseł PiS wszedł na sejmową mównicę i zaskoczył serią absurdalnych i skandalicznych porównań.
Skandaliczne słowa posła PiS
Na wstępie nie omieszkał podkreślić, że rząd Zjednoczonej prawicy 'znacząco poprawił ochronę ofiar przestępstw seksualnych' mając na myśli przepisy dotyczące ochrony dzieci. Na tym wystąpienie posła się jednak nie skończyło. Lorek nazwał proponowane zmiany 'przerzucaniem ciężaru dowody na oskarżonego', co w jego ocenie jest wątpliwe w kontekście konstytucyjnej zasady domniemania niewinności. Następnie poseł PiS porównał zgodę na seks do pożyczenia samochodu.
Gwałt na 11-letniej dziewczynce w Słupsku. Zatrzymano podejrzanego. 'Twierdzi, że nie pamięta'
- Wyobraźmy sobie sytuację, w której nasz znajomy pożyczył nam samochód. Gdy nim odjechaliśmy, zadzwonił na policję, alarmując, że go ukradliśmy. Przyjaciel świnia. Ale konsekwencje i tak byłyby dla nas poważne. Jak się ustrzec? Najlepiej mieć na piśmie jego zgodę i takie umowy są czasami praktykowane. Ale takich umów przecież nie zawieramy, gdy przyjaciel wraca z zagranicznych wakacji i wręcza nam pamiątkę z wyjazdu. A przecież też mógłby zadzwonić na policję i stwierdzić, że ją ukradliśmy - mówił.
W ocenie Lorka
zmiana w Kodeksie karnym dotyczącą definicji gwałtu
może sprowadzić każdy stosunek do konieczności podpisania umowy. - Zgodnie z nowym prawem, nawet w długoletnim związku lepiej, żeby partner za każdym razem zawierał umowę z partnerką na seks, bo jak ta się już po fakcie rozmyśli, to będzie miał problem - przekonywał.
Na koniec swojego wystąpienia poseł opowiedział historię. - Młodzi ludzie na imprezie za dużo wypili. Dziewczyna dobrze się bawi i wstawia fotki na Instagrama. Upija się do urwania filmu, a chłopak ją odprowadza do pokoju, przytula się, nie dochodzi do współżycia. Rano znajduje ją kolega, całą zakrwawioną, bo zaczął się jej okres. Zawiadamia policję, że jego koleżanka została zgwałcona. Ona nic nie pamięta. Chłopak trafia do aresztu, sprawa długo się ciągnie. On nawet jeżeli jest niewinny, to już jest przegrany. Żeby było jasne, prawo musi chronić kobiety, bo przede wszystkim one są ofiarami gwałtu i musi być surowe, ale nie może być ślepe. I jak dodał, prokuratorzy i sądy badają, czy seks był za zgoda kobiety. Nowe prawo w ocenie Lorka to 'czysta demagogia i prezent dla bezwzględnych i mściwych kobiet'. - Te kobiety będą mogły użyć nowego prawa do zaatakowania byłego kochanka. Mężczyzna jest z góry na przegranej pozycji - próbował przekonywać poseł PiS.
Gwałt już nie będzie występkiem, a zbrodnią? Sejm zrobił pierwszy krok
Skandaliczne i haniebne wystąpienie
Zebrani na sali parlamentarzyści byli oburzeni skandalicznym wystąpieniem posła. Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie krył oburzenia i nie gryzł się w język. Jak skomentował, wystąpienie posła PiS 'było przerażające'. Ministra ds. równości Katarzyna Kotula w rozmowie
nie zostawiła na pośle PiS suchej nitki. Oceniła, że jego wystąpienie było skandaliczne i absolutnie haniebne. Dodała także, że poseł PiS staje po stronie sprawców, a nie ofiar przemocy seksualnej. - Dziwię się PiS, że pozwoliło sobie na to, żeby stanowisko prawicy prezentował właśnie ten, a nie inny poseł, takimi, a nie innymi słowami. Hańba, wstyd i skandal - podkreśliła.
Jak przekonywała Kotula, zmiany w Kodeksie karnym są potrzebne, bo definicja gwałtu jest po prostu przestarzała, a kobiety zwykle boją się zgłaszać przypadki gwałtu, bo wiedzą, jak trudno jest go udowodnić. - Kobieta nie czuje, żeby stał za nią jakiś system wsparcia oraz wie, że uwaga będzie skupiona na niej, więc jej obawa dotyczy tego, czy będzie w stanie udowodnić, że wystarczająco mocno i przekonująco się broniła. I to się ma zmienić - powiedziała ministra.Posłuchaj: