PKW nie ukarze PiS-u? "Nie porównujmy ciamajd z Suwerennej Polski do spryciarza Ala Capone"
Sprawa dotyczy niezastosowania się przez Wąsika i Kamińskiego do prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego z grudnia ubiegłego roku orzekającego zakaz pełnienia funkcji publicznej. Orzeczenie zostało wydane wraz z prawomocnym wyrokiem sądu skazującym obu polityków za przekroczenie uprawnień przy kierowaniu CBA w ramach tzw. afery gruntowej. - Panowie Wąsik i Kamiński nie zastosowali się do tego orzeczenia i brali udział w posiedzeniach Sejmu - przekazała prokurator Anna Adamiak.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Ktoś, kto łamie prawo, nie ucieknie, ani nie ukryje się za żadnym immunitetem. Teraz też Parlament Europejski dowie się albo utwierdzi, że w ich szeregach są kryminaliści, którzy ukrywali się u swojego kolegi Andrzeja Dudy, który jeszcze przez rok pełni funkcję prezydenta Polski - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Tomasz Trela poseł i wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy, a także wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Rozmówca Karoliny Lewickiej dodał, że jego zdaniem europarlament uchyli immunitety Kamińskiego i Wąsika, bo "sprawa jest dość oczywista". - Wtedy decyzję podejmie niezależny sąd - wskazał Trela.
PKW nie ukarze PiS? "Dla mnie sytuacja jest bezsporna"
Państwowa Komisja Wyborcza ma w najbliższą środę (31 lipca) zdecydować w sprawie pieniędzy dla Prawa i Sprawiedliwości. Z informacji "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że PKW nie zakwestionuje sprawozdania partii Kaczyńskiego z wyborów w 2023 roku. Gazeta dotarła do raportu, według którego ewentualne odrzucenie sprawozdania mogłoby naruszyć dotychczasową interpretację "zasad wypracowanych przez ponad 20 lat". Przypomnijmy, że kandydaci z list Zjednoczonej Prawicy - przede wszystkim politycy Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry - mieli korzystać w kampanii wyborczej z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.
PiS straci miliony? Posłanka nie ma wątpliwości. 'Zła decyzja'
- Dla mnie sytuacja jest bezsporna. Oni mieli turbodoładowanie w postaci pieniędzy publicznych. (...). Zrobili sobie z nich dodatkowy fundusz wyborczy - skomentował Trela. I dodał, że "osobiście by się bardzo zdziwił, gdyby PiS przeszło suchą stopą i dalej miało swoją gigantyczną subwencję".
- Bo to by pokazywało, że tak na dobrą sprawę instytucje publiczne mogą być traktowane, jak własne kieszonkowe na dodatkowe bilbordy, bannery i promocję - zaznaczył polityk Lewicy.
Gość TOK FM nie przyjmował, że może nie być podstaw prawnych do zabrania PiS-owi subwencji. - Będę bardzo niezadowolony, gdy PKW wyjdzie i powie: "Wszystko było fajnie, wszystko było w porządku". Bo cała Polska, cała opinia publiczna wiedzą, że nie było w porządku. I PKW musi znaleźć na to argumenty. Koniec kropka - stwierdził Trela.
PiS straci miliony? Były szef PKW nie ma dobrych wieści. 'To aż śmieszne'
- Ale wie Pan, wszyscy wiedzieli, że Al Capone łamie przepisy o prohibicji, ale wsadzili go za podatki, bo za tę prohibicję się nie dało - zauważyła Karolina Lewicka.
- Proszę do spryciarza Al Capone nie porównywać ciamajd z Suwerennej Polski. Bo to jest krzywdzące dla Al Capone - skwitował poseł Lewicy.