advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

To nie był "błąd urzędniczy"? Kulisy sprawy podpisu Tuska ws. neosędziego

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
30.08.2024 16:06
Czy premier pomylił się ws. nominacji dla neosędziego? "Zanim Tusk zgodził się na nominację dla Krzysztofa Wesołowskiego, ministrowie z jego otoczenia odmówili zgody na powołanie na to samo stanowisko I prezes SN Małgorzaty Manowskiej" - ustalił Onet.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Postanowieniem prezydenta Andrzeja Dudy na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej, które ma wyłonić kandydatów na prezesa tej izby, został wyznaczony neosędzia Krzysztof Wesołowski. Postanowienie w tej sprawie kontrasygnował premier Donald Tusk.

Decyzja premiera wywołała falę krytyki. W środę Donald Tusk powiedział, że doszło do błędu urzędniczego, za który odpowiada szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek.

Kulisy sprawy z neosędzią i podpisem premiera Tuska. To nie był błąd?

Nowe światło na sprawę rzucają ustalenia Onetu. Okazuje się, że 'zanim premier Donald Tusk zgodził się na nominację dla Krzysztofa Wesołowskiego, ministrowie z jego otoczenia odmówili zgody na powołanie na to samo stanowisko I prezes SN Małgorzaty Manowskiej'. Według portalu Kancelaria Premiera pilnowała sprawy nominacji.

Onet poinformował w piątek, że min. Berek od początku był 'bardzo ostrożny' podczas wybierania sędziego, który ma przeprowadzić wybory w Sądzie Najwyższym. 'Pierwszym kandydatem Dudy do przeprowadzenia wyborów w Izbie Cywilnej była I prezes SN Małgorzata Manowska, jedna z jego najbardziej zaufanych sędziów, która także pracuje w Izbie Cywilnej SN. Berek się na to nie zgodził' - czytamy.

Według rozmówcy portalu min. Berek nie zgodził się na Manowską 'nie dlatego, że to 'neosędzia' czy 'paleosędzia'', ale ze względów proceduralnych - bo 'z jednej strony miałaby prowadzić wybory na szefa izby, a potem jako I prezes Sądu Najwyższego miałaby opiniować dla prezydenta wybranych w tych wyborach kandydatów'.

Czarnek nie pozwolił? Dostali nominację do Koron Równości, ale z niej zrezygnowali

'Jednak cała ta sytuacja w innym kontekście stawia słowa szefa rządu, że doszło do pomyłki. Skoro Berek odrzucił Manowską, może to świadczyć o tym, że w pełni panował nad procesem wyboru sędziego przeprowadzającego wybory w Sądzie Najwyższym. Trudno zatem uznać, że nie zwrócił uwagi na Wesołowskiego' - podkreślił portal.

'Nie wierzę w pomyłkę Macieja Berka. Każdy, kto go zna, wie, że to wybitny fachowiec i on po prostu nie popełniłby takiego błędu. Jest to bardzo mało prawdopodobne' - powiedział Onetowi ważny polityk obozu władzy, który uczestniczy w naradach koalicyjnych.

Onetowi nie udało się skontaktować z samym ministrem Berkiem.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>