,
Obserwuj
Polityka

"Zagłodzą" Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej? "Sam talent kulinarny nie może przesądzać"

tokfm.pl
2 min. czytania
13.09.2024 11:49
Jak rządzący chcą rozwiązać sprawę Trybunału Julii Przyłębskiej? - Ta władza musi coś zrobić - mówiła kategorycznie w TOK FM politolożka dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz. Odniosła się do pomysłu budżetowego "zagłodzenia" tej instytucji.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik / Wojciech Olkusnik/East News

Koalicja rządząca planuje marginalizację Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o nieuzupełnianie składu Trybunału - wspominał o tym marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Plan zakłada również, by nie publikować wydawanych przez tę instytucję wyroków - tak dzieje się od początku roku. Ale pomysł dotyczy także budżetu Trybunału. 'Wyborcza' przypomina, że o znacznym okrojeniu finansowania dla TK mówił już jakiś czas temu wicepremier Krzysztof Gawkowski. 

W piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustaw dotyczących TK, które mają odwrócić zmiany wprowadzone za rządów PiS. Ale przypomnijmy, że potem nowe przepisy trafią do prezydenta. I trudno spodziewać się, że Andrzej Duda je poprze.

"Zagłodzić" Trybunał Przyłębskiej? "Ta władza musi coś zrobić"

Czy strategia na pozbawienie TK pieniędzy może się sprawdzić? - Ich chyba nie można "zagłodzić" - stwierdziła w TOK FM politolożka dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego. Trybunał jest bowiem jedną z kilkunastu instytucji, które same ustalają swoje budżety. Ale gościni Wojciecha Muzala wskazała, że "ta władza musi coś zrobić".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Z jednej strony są jakieś instytucje, które są zwyczajnie nielegalne, a z drugiej ludzie w nich zasiadający pobierają niemałe apanaże - wskazała. Pytała o to, jak długi może trwać taki stan rzeczy i o rolę, jaką tu powinna odegrać obecna władza.

TK Julii Przyłębskiej jak '12. zawodnik PiS'. Dlaczego najnowszy wyrok trzeba zignorować?

- Władza jest od tego, żeby takie rzeczy porządkować. Obywatele będą mieli pretensje do władzy, jeśli już ich nie mają. Władza musi się jakoś opowiedzieć - stwierdziła. A potem pozwoliła sobie na ironię: "Sam talent kulinarny nie może przesądzać o tym, że ktoś jest na wysokim stanowisku. Szefowa trybunału będzie gotować grochówkę, to się szybko gotuje". To nawiązanie do słów wypowiedzianych przez Julię Przyłębską z mównicy sejmowej o tym, że "świetnie gotuje". Za talent kulinarny chwalił też szefową TK sam Jarosław Kaczyński.